Nowy numer 39/2020 Archiwum

Dom trochę zastępczy

O tej działalności niewiele się mówi. Siostry robią swoje spokojnie i bez rozgłosu. Swym podopiecznym niejednokrotnie ratują życie.

Siostry niepokalanki ze Szczecinka od lat prowadzą świetlicę profilaktyczno-opiekuńczą dla dzieci i młodzieży, które w życiu mają trochę trudniej od swoich kolegów i koleżanek. Od 13 do 18 lipca kilkanaścioro z nich przebywało na koloniach w ośrodku Caritas w Ostrowcu k. Wałcza. Dzięki pomocy finansowej z Urzędu Miasta oraz od prywatnych sponsorów dzieci ze świetlicy wyjeżdżają na kolonie raz w roku. – Byliśmy w wielu miejscach w Polsce. Oprócz różnych atrakcji staramy się zapewnić naszym podopiecznym wychowanie religijne. Dbamy, aby przystępowali do sakramentów i poznawali Pana Boga – mówi s. Marcela, niepokalanka.

Świetlica istnieje w Szczecinku od roku 1998. Dzieci przychodzą tu od poniedziałku do piątku i spędzają kilka godzin w przyjaznej atmosferze. Podopieczni otrzymują ciepły posiłek i konkretną pomoc, np. w odrabianiu lekcji. Działalność świetlicy to cicha, często niezauważalna praca, która pomaga w normalnym funkcjonowaniu.

– Jesteśmy dla naszych dzieci w pewnym sensie domem zastępczym, ponieważ w swoich prawdziwych domach doświadczają pewnych braków – mówi Wiesława Pańtak, emerytowana nauczycielka, która od 14 lat współpracuje z siostrami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama