Nowy numer 33/2019 Archiwum

Ocalić ułana

Młodzież słupskich szkół ponadgimnazjalnych zrealizowała film dokumentalny o mieszkającym w powojennym Słupsku poruczniku Grzegorzu Cydziku, jednym z polskich ułanów.

Owszem, pomogli im w tym doświadczeni historycy i filmowcy, ale nie da się przecenić roli podejmowanych od lat przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Słupsku projektów historycznych, które ocalają od zapomnienia przeszłość, zwłaszcza tę dotyczącą osiedleńców na Ziemiach Odzyskanych. – Zależy nam, żeby młodzi pokochali historię i poczuli tożsamość miejsca, w którym żyją – powiedziała Danuta Sroka, dyrektor biblioteki. – W ramach naszych projektów dajemy w ręce młodzieży narzędzia, które ją interesują: aparat cyfrowy, kamerę, nadajniki. Pokazujemy też bohatera, który historię przekazuje w bardzo subiektywny sposób. Wszystkie te wysiłki spięła w klamrę gazetka, której redaktorami byli młodzi dziennikarze, oraz film, którego premiera odbyła się 22 listopada w słupskiej bibliotece.

Ułan? A kto to?

Tym razem bohaterem bibliotecznego projektu była postać wyjątkowo barwna – ułan 13. Pułku Wileńskiego. – Postać por. Cydzika jest niezwykła także dlatego, że tak łatwo zaprzyjaźnia młodzież z historią. Takie powracanie do korzeni babć, dziadków procentuje. Młodzi potem sami sięgają po książki, źródła w internecie, żeby swoją wiedzę rozbudować – wyjaśnia dyrektor. Marcin Prusak, koordynator projektu oraz autor scenariusza i reżyser filmu, sylwetkę por. Cydzika wydobył niemal z zapomnienia: jak się okazało podczas pierwszych rozmów z młodymi detektywami historii, niektórzy z nich nawet nie wiedzieli o istnieniu ułanów. To o tyle zaskakujące, że dla pasjonatów historii, zwłaszcza tych z grup rekonstrukcyjnych, książka Grzegorza Cydzika pt. „Ułani, ułani”, spisana po wojnie właśnie w Słupsku (a po wielu odmowach przyjęta do druku w dniu pogrzebu autora) uchodzi za pozycję podręcznikową. – To już są ostatnie chwile, by uratować pamięć o ułanach. Grzegorz Cydzik wśród nas żył, pracował w fabryce mebli, ale niewiele osób wie o jego ciekawej przeszłości: że walczył pod Krojantami i w obronie Warszawy, że trafił do oflagu, a kiedy z niego wyszedł, władza ludowa nie chciała wykorzystać jego oficerskich umiejętności, co więcej, odebrała mu warszawską kamienicę – tak M. Prusak wyjaśnia powody osiedlenia się porucznika w Słupsku. – Ojciec był skromnym człowiekiem, chyba byłby zażenowany, gdyby się dowiedział, że powstanie o nim film – stwierdziła obecna na premierze w bibliotece jedna z jego córek, Elżbieta Hryszkiewicz. – Nigdy nie przestał interesować się wojskiem. Myślę, że w głębi duszy żałował, że po wojnie musiał zostać cywilem.

Z szablą na czołg?

Akcja „Cydzik” opiera się nie tylko na wyjątkowych wiadomościach z życia kawalerii II RP, ale także na warsztatach historycznych, dziennikarskich i filmowych oraz poszukiwaniu inspiracji wśród żyjących. Między innymi przeprowadzono wywiad z córką porucznika, Janiną Cydzik-Brzezińską, a także ze współczesnymi kawalerzystami. Żeby dowiedzieć się, jaki bagaż ułan mógł przytroczyć do siodła, czym jest lanca i dlaczego ułani porzucali ją w boju, młodzi wzięli udział w obchodach rocznicowych bitwy pod Bukowcem niedaleko Bydgoszczy. Takie zaprzyjaźnianie się z historią spodobało się Patrykowi Pacanie z V LO. – Kawaleria była dumą II RP i powinniśmy pamiętać o tym, jak bohaterscy byli ułani – powiedział nastolatek. – I że wcale nie walczyli na koniach, jak próbowała ośmieszyć ich niemiecka propaganda, lecz pieszo. Mit walki „konie kontra czołgi” jest nieprawdopodobny. Owszem, ułani walczyli z czołgistami, robili na nich zasadzki, ale wykorzystywali amunicję, także przeciwpancerną. Angelice Jażewicz bardzo podobała się nie tylko historia ułanów, ale też planowanie filmowego scenariusza i występy przed kamerą, że potem relacjonowała co ciekawsze epizody kolegom z ekonomika. Jest pewna, że do gustu przypadłyby jej rówieśnikom zwłaszcza żurawiejki. – To były żartobliwe piosenki, które układał i potem odśpiewywał każdy pułk, żeby w ironiczny, a nawet dosadny sposób opowiedzieć o życiu kawalerzysty – powiedziała Angelika.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL