Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Koszalińsko-Kołobrzeski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • ARCHIWUM
  • GALERIE
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
koszalin.gosc.pl → Wiadomości z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej → O Ince i dobru, które wyzwala

O Ince i dobru, które wyzwala przejdź do galerii

 
Do Czarnego zjechali przyjaciele "Inki", którzy od lat walczą o jej godność i pamięć. Karolina Pawłowska /Foto Gość

- Ta młoda dziewczyna stała się dla nas symbolem, wokół którego udało się zjednoczyć ludzi różnych środowisk i zdziałać wiele dobra - przyznają mieszkańcy Czarnego. Żeby o niej rozmawiać, zaprosili specjalistów i przyjaciół "Inki" z całej Polski.

Karolina Pawłowska Karolina Pawłowska

|

GOSC.PL

0 FB Twitter
drukuj wyślij

Danucie Siedzikównie, sanitariuszce V Wileńskiej Brygady AK, poświęcone było ogólnopolskie sympozjum, w którym udział wzięli historycy, specjaliści tematów związanych z podziemiem niepodległościowym, a także rodzina zamordowanej przez komunistyczny system młodej bohaterki.

W ubiegłym roku „Inka” została patronką miejscowej szkoły. – W głosowaniu wygrała z hetmanem Koniecpolskim. A zastąpiła marszałka Rokossowskiego. Ta prosta dziewczyna, sanitariuszka. Bo nie stopnie oficerskie są najważniejsze, ale wartości, które niesie się w sercu. I te wartości porywają do działania – przyznaje Mariusz Birosz, który stoi na czele Stowarzyszenia „Brygada Inki”. Sympozjum to zasługa czarneńskiego stowarzyszenia. – Czarne jest jedyną szkołą w Polsce, która ma u siebie prochy „Inki”, to u nas, nie w Warszawie czy Krakowie, przyznano jej tytuł Leśnika Stulecia. Powstało stowarzyszenie, organizujemy zbiórki darów dla Polaków na Kresach, na tej fali powstały pierwsze drużyny harcerskie ZHR. Dlatego nadaliśmy sympozjum tytuł „Inka wyzwala dobro”, bo tak rzeczywiście jest – dodaje.

Podczas sympozjum głos zabierali przyjaciele „Inki”, ci, którzy przywracają pamięć młodziutkiej sanitariuszki.

– Komuniści przez kilkadziesiąt lat walczyli z legendą. Zrobili chyba wszystko, żeby zatrzeć ślad po żołnierzach wyklętych: przypisując im czyny haniebne i niegodne, a potem zamazując ślady po miejscach, gdzie ukryli ich szczątki. Ale wyklęci teraz powracają – zauważa prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej. Dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji opowiadał o kierowanych przez siebie poszukiwaniach ciał Danuty Siedzikówny i Feliksa Salmanowicza „Zagończyka”, dowódcy 2. kompanii 4. Wileńskiej Brygady AK.

– Wierzę, że wszystko w życiu ma swój czas. Dzisiaj mamy możliwości identyfikacji szczątków, badań, których nikt nie podważy, jesteśmy w stanie rozpoznać i uhonorować naszych bohaterów. W latach 90. ubiegłego wieku nie myśleliśmy o historii i bohaterach. Obawiam się, że nawet jeśli udałoby nam się ich odnaleźć wcześniej, pozostałoby to niezauważone – mówi prof. Szwagrzyk, przyznając, że odnalezienie „Inki” było jak nierealne marzenie, tym bardziej że niewiele brakowało, żeby do prac na kwaterze 14 w ogóle nie doszło.

Piotr Szubarszyk z gdańskiego IPN, który od 20 lat walczy o przywrócenie pamięci o Danucie Siedzikównie, nie ma wątpliwości, że to, co się wydarzyło na cmentarzu Garnizonowym we wrześniu 2014 r., wymyka się normalnemu pojmowaniu. Ale takich niewytłumaczalnych spraw związanych z „Inką” znajduje więcej.

– Pierwsza uroczystość ku czci „Inki” i „Zagończyka” odbyła się na cmentarzu Garnizonowym w 2002 r. Ksiądz arcybiskup stał na chodniku miedzy grobami, modlił się w ich intencji, prosząc także o odnalezienie ciał. Poszukałem zdjęć sprzed 15 lat. Ksiądz arcybiskup stał półtora metra nad ich głowami. Obok stała kompania honorowa straży granicznej. Łuski z salwy honorowej sypały się na chodnik, pod którym leżeli. Nie mieliśmy wówczas zielonego pojęcia, gdzie są ich szczątki – opowiada o jednej z nich.

– Inka jest ikoną całego pokolenia, które walczyło o wartości nadrzędne. Jest wzorem dla nas wszystkich, przede wszystkim dla młodzieży. Oni bili się o wartości. Wiedzieli, że z militarnego i politycznego punktu widzenia nie mają żadnych szans. Ale walczyli, bo wartości miały dla nich wartość nadrzędną – zauważa ks. dr Jarosław Wąsowicz, dyrektor Archiwum Salezjańskiego Inspektorii Pilskiej, inicjator przedsięwzięcia Serce dla Inki.

– Marzy mi się, żebyśmy dojrzeli do tego, żeby na ołtarze wynieść przedstawicieli żołnierzy niezłomnych. Ich świadectwo jest takie samo, jak tych, którzy oddawali życie podczas okupacji niemieckiej. Kiedy porównamy listy spod gilotyny Poznańskiej Piątki, w których wyznają swoją wiarę, to są to takie same listy jak te, które prof. Szwagrzyk odnajdywał w ubeckich archiwach. To dla nas mocne świadectwo, modlę się, żeby tak zostało odczytane przez Kościół. W tym gronie widzę też „Inkę” – dodaje pilski salezjanin.  

O Danucie Siedzikównie mówili również m.in. Jacek Frankowski, reżyser filmu „Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć”, Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka”, czy mjr. Stanisława Kociełowicz, wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej. W czarneńskim sympozjum wzięła udział również rodzina sanitariuszki: Anna Tertel, wnuczka siostry Danuty Siedzikówny, oraz Hanna Pawełek, siostra cioteczna „Inki” wraz z mężem Maciejem. Spotkanie zakończył występ bardów Andrzeja Kołakowskiego i Pawła Piekarczyka.

« ‹ 1 › »
Sympozjum o Ince

Foto Gość DODANE 02.12.2017

Sympozjum o Ince

​"Inka wyzwala dobro" - pod takim hasłem odbyło się w Czarnem ogólnopolskie sympozjum.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • CZARNE
  • DANUTA SIEDZIKÓWNA "INKA"
  • STOWARZYSZENIE BRYGADA INKI

Polecane w subskrypcji

  • Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    • Polska
    Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    Przemysław Kucharczak
  • Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    • Świat
    Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    Andrzej Grajewski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X