Nowy numer 46/2018 Archiwum

Zapal świeczkę

To autorski pomysł diecezjalnej oazy. Młodzi postanowili nie przymykać oczu na to, że modlitwa znika z planu dnia większości ludzi.

Przeciwnie – chcą im pomóc wrócić do praktyk religijnych, na początek modląc się za nich, a nawet „zamiast nich”. – Podejmujemy modlitwę za ludzi, którzy już się nie modlą, bo nie mają czasu dla Boga, bo się boją lub myślą, że nie zasługują na Bożą miłość – wyjaśnia Małgorzata Kasprowicz z oazowej diakonii komunikowania społecznego. Inicjatywa przyjęła formę spotkań za pośrednictwem kanału na YouTubie, oznaczonego #zapalświeczkę. W każdą sobotę, czyli w dzień poświęcony Matce Bożej, znajdzie się tu nowy odcinek motywujący do podjęcia i wytrwania w codziennej modlitwie za ludzi żyjących na duchowej pustyni. Wystarczy jedno „Zdrowaś, Mario”, Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, litania, ofiarowana Komunia.

Kleryk i maturzystka

Niekiedy brak jest dobrym doradcą. Tak było podczas spotkania oazowiczów, którego przez nieuwagę nie rozpoczęli od zwyczajowego zapalenia świecy. – To zdarzenie skojarzyło się nam z konferencją ks. Piotra Pawlukiewicza, który podpowiadał, że gdy nie potrafimy się modlić, to warto chociaż zapalić Matce Bożej świeczkę – wspomina ks. Dawid Hamrol, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie.

Akcja nie bez powodu ruszyła 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Patronka ruchu nigdy oazowiczów nie zawiodła. Zaświadcza o tym Michał Hejduk – dziś kleryk roku propedeutycznego, w klasie maturalnej zmagał się z kryzysem wiary, gdy dały o sobie znać konsekwencje popełnionych wówczas błędów. To w noszonym przez lata szkaplerzu karmelitańskim upatruje powód interwencji Matki Bożej w jego sprawy. – Dziś mówię o tym, że wtedy... zauroczyłem się Matką Bożą – wyjaśnia swoje przywiązanie do modlitwy maryjnej, zwłaszcza bolesnych tajemnic Różańca. – „Zapal świeczkę” jest genialną akcją, bo to jest zaproszenie ludzi do ujrzenia tej niezwykłej tajemnicy Maryi. Kasandra Żmuda liczy, że zrozumieją to jej rówieśnicy z klasy maturalnej. Bo choć sama zagląda co rano do kościoła, to jej koleżankom z Dubois tam nie po drodze. A młodzi upominają się, by przed obrazem Maryi Kasandra pamiętała również o ich powodzeniu na egzaminach. Jakby wierzyli bardziej w jej szczere niż we własne (co tu dużo mówić – interesowne) przedmaturalne błagania. Toteż Kasandra „zapala świeczkę” dla swoich klasowych koleżanek.

Poza czubkiem nosa

Roczny szturm modlitewny toczy się o osoby w duchowym kryzysie, ale nie dotyczy wyłącznie będących na bakier z Kościołem. – To dotyka także nas, wierzących – zaznacza ks. Hamrol, przyznając, że jest to także jego osobiste doświadczenie. Dlatego rozumie, jak ważne jest, by chrześcijanie sobie w takich chwilach pomagali. – Poza tym poprzez modlitwę w intencji bliźnich widzimy coś więcej niż czubek własnego nosa. To droga do wychodzenia ze sfery egoizmu do sfery służby, czyli miłości. Tę służbę oazowicze podejmują nie od dziś, zwłaszcza ci z diakonii modlitwy. To grupa 31 osób, których zadaniem jest modlitwa za dzieła RŚŻ, głównie rekolekcje, a od trzech lat także za księży zajmujących się formacją oazy. Choć członków diakonii rozrzuconych po całej diecezji dzielą kilometry, są w stałym kontakcie dzięki Facebookowi. – Wierzymy, że modlitwa, którą podejmujemy, ma moc, i w taki sposób chcemy służyć. Dlatego też czujemy się tymi pierwszymi, którzy są wezwani do akcji „Zapal świeczkę” – mówi s. Natalia Frączek ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej, odpowiedzialna za tę diakonię. Małgorzata Kasprowicz dostrzega, że mimo wszystko łatwiej jest modlić się za osoby bliskie, które odpłacą się choćby słowem „dziękuję”. – W tej akcji modlimy się także za nieznajomych – wyjaśnia i dodaje, że coraz częściej zdarza jej się to robić: modlić się za ludzi spotykanych w ciągu dnia, np. pana w sklepie, który nakrzyczał na kogoś przy kasie. Maksymilian Atałap, kleryk pierwszego roku, jest przekonany, że ci, którzy modlitwę porzucili, najczęściej nie odkryli, czym ona naprawdę jest. – W człowieku odzywa się pragnienie odkrycia głębi w życiu i modlitwa to właśnie odkrywa. Ona jest w stanie zmienić każdego bardziej niż otaczający świat – zapewnia, będąc jednocześnie przekonanym, że akcja może zmienić samych organizatorów. – To nauka również dla nas i pytanie: a jaka jest moja modlitwa?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy