Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg

Koszalińsko-Kołobrzeski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • ARCHIWUM
  • GALERIE
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 28/2026
    GN 28/2026 Dokument:(9804542,Jasne plamy na czarnym obrazie)
  • GN 27/2026
    GN 27/2026 Dokument:(9797618,Osoby religijne przejmą ziemię)
  • GN 26/2026
    GN 26/2026 Dokument:(9783144,Potężny wysiłek duchowy)
  • Historia Kościoła (16) 04/2026
    Historia Kościoła (16) 04/2026 Dokument:(9772177,Pojednanie nie może być mniej głębokie niż rozłam)
  • GN 25/2026
    GN 25/2026 Dokument:(9770568,Średniowiecze wróciło, a Europa nie umarła)
koszalin.gosc.pl → Wiadomości z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej → Poczuć chemię do... chemii

Poczuć chemię do... chemii przejdź do galerii

 
Maluchy nauczyły się, jak malować solą - wystarczy ją zabarwić tartą kredą tablicową. Katarzyna Matejek /Foto Gość

Zamiast przesiadywać na przystankach mogą wspinać się lub... prowokować eksplozje. Ośrodek Kultury w Czaplinku wyciąga z domów dzieci i młodzież.

Katarzyna Matejek Katarzyna Matejek

|

23 stycznia 2018 GOSC.PL

dodane 23 stycznia 2018
aktualizacja 25 stycznia 2018
FB Twitter
drukuj wyślij

Czaplinecki Ośrodek Kultury zaprosił dzieci i młodzież na codzienne kilkugodzinne zajęcia, i to za darmo. To ma znaczenie, bo wśród uczestników są tacy, którym zdarza się przyjść bez śniadania, pierwszego i drugiego. Tu korzystają z wycieczek do parku rozrywki w pobliskim Dygowie, palą ognisko w lesie pod okiem leśników, wykazują się na scenie podczas zajęć teatralnych lub szkolą, jak ratować życie noworodka i dorosłego.

Nie brakuje zabaw ruchowych na śniegu lub w hali – jest wykańczający fizycznie speedball i wymagająca precyzji wspinaczka na ściance. Wyczekując wieczoru z dyskoteką (w mieście nie ma żadnego klubu, gdzie można by potańczyć), dzieciaki przekonują się, jak świetne były dawne zabawy podwórkowe: w klasy, kapsle, gumę, "szczura".

– Celowo zrezygnowałam z uruchomienia gier na dużym ekranie, bo dzieci mają to na co dzień w domach – mówi instruktorka Aleksandra Łuczyńska, odpowiedzialna za program zimowych zajęć.

Aleksemu Worsowiczowi podoba się, że zajęcia w CzOK-u są urozmaicone, choć, wiadomo, sport wygrywa. – I chemia – dodaje szybko 10-latek, niecierpliwy, że musi poczekać jeszcze 3 lata, by uczyć się jej w szkole. – Fascynuje mnie, że gdy łączę składniki, powstają reakcje. Lubię obserwować, jak tworzą się łańcuchy, jak coś na czymś osiada.

Aleksego nie dziwi, że żeby sprowokować wybuch miesza się sodę z octem, ale już nienewtonowska ciecz, która zachowuje się raz jak woda, raz jak ciało stałe (da się ją przygotować w każdej kuchni, wystarczy woda i mąka ziemniaczana), to dla niego nowość.

Jak przyznaje instruktorka Kamila Trocka, maluchy trudno czymś zaskoczyć, znają niektóre z tych doświadczeń, ponieważ podstawy chemii poznają spędzając w domu czas ze smartfonami. To zresztą cieszy rodziców, pochwalających bądź co bądź pożyteczną rozrywkę. Gorzej z więziami społecznymi, których na odległość zbudować się nie da. – Zajęcia w ośrodku kultury mają tę przewagę, że wyciągają dzieci z domów. To je integruje i, co jest wartościowe, nie tylko w ramach grupy rówieśniczej, ponieważ tutaj mamy w jednej grupie dzieci pięcio- i dwunastoletnie – podkreśla instruktorka.

I choć 6-letnia Marysia Niezgoda lubi zajęcia plastyczne głównie dla sprawności swoich rąk i żeby potem ładniej pisać w zeszycie, to przyznaje, że wprawki manualne w domu to nie to samo, co w domu kultury. – Tutaj jest dużo dzieci i chociaż jest dużo hałasu, to jest fajniej. W domu jest cicho, ale nudno – powiedziała tworząc na kartce kolorowy inicjał swojego imienia.

« ‹ 1 › »
Ferie w Czaplineckim Ośrodku Kultury

Foto Gość DODANE 23.01.2018

Ferie w Czaplineckim Ośrodku Kultury

​W ramach "małego laboratorium" maluchy uczyły się robić proste, ale efektowne eksperymenty.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • CZAPLINECKI OŚRODEK KULTURY
  • FERIE

Polecane w subskrypcji

  • Dlaczego coraz więcej ludzi szuka w Kościele ładu, a nie emocji?
    • Kościół
    Dlaczego coraz więcej ludzi szuka w Kościele ładu, a nie emocji?
    Tomasz Rowiński
  • Fałszywa alternatywa
    Fałszywa alternatywa
    Franciszek Kucharczak
  • Kościół musi być oblężoną twierdzą. To jego natura
    • Kościół
    Kościół musi być oblężoną twierdzą. To jego natura
    Ks. Tomasz Jaklewicz
  • „Będziemy posłuszni papieżowi… chyba że nie”. Problem Bractwa św. Piusa X
    „Będziemy posłuszni papieżowi… chyba że nie”. Problem Bractwa św. Piusa X
    Franciszek Kucharczak

Zapisane na później

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.

  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X