Nowy numer 24/2018 Archiwum

Kości, bądźcie zdrowe!

Trzysta osób przez kilkanaście minut w skupieniu modli się nad młodą kobietą. Uczą się, jak być narzędziem Pana Boga.

Musimy wyjść z Wieczernika. Jest w nas pokusa wygodnictwa: zbunkrujmy się, zróbmy sobie spotkanie, będziemy się modlić. Oczywiście, życie modlitewne jest kluczem tej posługi, ale potem trzeba iść dalej. Stoimy na dwóch nogach: modlitwa i głoszenie. Jeśli tylko się modlisz, nie będziesz widział Bożej mocy, nie pójdziesz ewangelizować. Ale jeśli tylko ewangelizujesz i zaniedbujesz życie modlitewne, skąd masz czerpać moc? – pyta Marcin Zieliński zgromadzonych w holu słupskiej podstawówki. Trzysta osób potwierdza to głośnym „amen!”. Właśnie po to przyjechali: żeby rozpalić w sobie żar Ducha. – Bądź świadomy, o co prosisz. Jeśli modlisz się, żeby Bóg cię posłał, On cię pośle. A dużo jest pracy w królestwie Bożym – przestrzega młody charyzmatyk ze Skierniewic.

Wiara czyni cuda

Lider Wspólnoty Uwielbienia „Głos Pana” przyjechał do Słupska na zaproszenie miejscowej wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Święta Rodzina”. – Warsztaty posługi charyzmatycznej mają nam pomóc na nowo rozpalić chęć posługiwania. Wiemy, że wygodniej jest zamknąć się salce parafialnej, niż posługiwać modlitwą wstawienniczą. Mamy przecież swoją pracę, rodzinę, obowiązki.

Musimy się nieustannie umacniać – mówi Iwona Mieczkowska, liderka słupskiej grupy. Zaplanowane początkowo na nieduże, spotkanie liderów Odnowy w Duchu Świętym stopniowo się rozrastało. Dla trzystu chętnych trzeba było szukać większej sali. Wielu z nich przyciągnęło nazwisko Marcina Zielińskiego. Ewangelizator znany jest ze swojej posługi modlitwą uzdrowienia. Mówi, że wiara czyni cuda. Przekonuje, że każdy wierzący może robić wielkie rzeczy w mocy imienia Jezus. Prowadzi liczne spotkania, podczas których modli się o uzdrowienie chorych. Agata przyjechała właśnie po uzdrowienie. – Dostałam od Pana słowo, że odmłodzi moje kości. I byłam pewna, że to dzisiaj się stanie. Czekałam tylko, kiedy usłyszę: „Czy są tu osoby z krótszą kończyną?” – śmieje się młoda kobieta, jeszcze pełna emocji. – Tak, czuję, że chodzę znacznie lżej. Nawet jeśli nie oznacza to pełnego uzdrowienia, dla mnie to znak, że mam trwać w wierze – dodaje ostrożnie. Chwilę wcześniej trzysta osób modliło się nad nią, prosząc o cud. – W imieniu Jezusa! Niech przez moc Twojego imienia prawa noga będzie uzdrowiona! Niech w Twoje imię biodro wróci na miejsce, niech krótsza kończyna się wydłuży. Przez moc imienia Jezusa: kości, bądźcie zdrowe! Przyjdź Duchu Święty! – powtarzali za charyzmatykiem i prosili śpiewną modlitwą językami. Gdy kobieta wstała z krzesła po raz trzeci i zrobiła kilka kroków, po sali przetoczyło się gromkie „chwała Panu!” i oklaski. Czy można mówić o cudownej interwencji Pana Boga? To potwierdzą badania lekarskie.

Głód modlitwy

– Żeby nasza modlitwa była owocna, trzeba się jej uczyć. To Jezus leczy, ale my poprzez osobistą formację i warsztaty dowiadujemy się, jak otwierać człowieka na Boże działanie – mówi Iwona Mieczkowska i przyznaje, że posługa wstawienników jest coraz bardziej poszukiwana. – Jest w ludziach głód modlitwy. Część z nich potrzebuje napełniania się Bogiem, czerpania ze źródła życia, dla innych ten głód pojawia się w związku z brakiem zdrowia fizycznego czy emocjonalnego, trudności duchowych. Uzmysławianie sobie tych potrzeb jest coraz większe i dlatego obserwujemy otwartość ludzi Kościoła, którzy wiedzą, że można od Pana Boga te łaski czerpać – potwierdza ks. Bogusław Fortuński, diecezjalny koordynator Odnowy w Duchu Świętym. Przyznaje, że posługa charyzmatyczna często kojarzy się z zewnętrznymi cudami, których dokonuje Pan Bóg. – Niebezpieczeństwo tego, że ludzie będą szukać nadzwyczajnych wydarzeń czy nawet sprowadzać je do taniej sensacji, zawsze istnieje. Sztuka polega na tym, żeby nie kierować uwagi na dary, ale na Dawcę darów. Za Jezusem ludzie też chodzili, bo uzdrawiał, a chodziło o to, by przyjęli zbawienie, które im przynosił. Trzeba o tym przypominać. My jedynie uczymy się, jak stworzyć „salę operacyjną”, przestrzeń, w której człowiek będzie się otwierał na działanie Pana Boga, na Jego uzdrowienia ciała, ducha, relacji – podkreśla i dodaje: – Najbardziej widoczne są te zewnętrze uzdrowienia, ale mniej spektakularne a znacznie ważniejsze są te niewidoczne, kiedy Bóg uzdrawia relacje, kiedy przynosi pokój serca, kiedy człowiek się do Niego nawraca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma