Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nie żegnamy Cię

– Wykonałeś z nawiązką powierzone ci przez biskupa zadanie. Odbudowałeś w Kołobrzegu piękny kościół. Zbudowałeś też wiele kościołów w naszych sercach – dziękowali parafianie ks. prałatowi Józefowi Słomskiemu.

Zebrali się wokół trumny swojego emerytowanego proboszcza w kołobrzeskiej bazylice, którą podniósł z ruin. Dziękowali za dar kapłaństwa ks. Józefa, za 36 lat czynnej duszpasterskiej troski o kołobrzeżan i kolejne 10 już na emeryturze.

Nie bał się walczyć

Dziękowali za niezliczone chrzciny, komunie, bierzmowania, błogosławione małżeństwa. Za kazania, często twarde, podkreślane grożącym palcem uniesionym w górę. Za miłość do muzyki liturgicznej i ćwiczone z wiernymi pieśni. Za cukierki rozdawane dzieciom, za dowcip, za ukrytą w rękawie sutanny w lany poniedziałek niespodziankę, ale i za wielki szacunek do Mszy św. – Dziękujemy, że pomimo iż bałeś się wyzwania, podjąłeś je z pokorą i przywróciłeś nam kościół, w którym możemy się gromadzić. Dziękujemy, że nie wahałeś się, by walczyć o należne miejsce dla wiary w naszym mieście. Za mądry upór i nieustępliwość, dzięki którym Kołobrzeg mógł się stać prawdziwie biskupim miastem. Za to, że budowałeś nie tylko z cegieł, ale też Kościół żywy – wspólnotę wiary – mówili w imieniu wszystkich parafian Katarzyna i Piotr Klejny.

Wymagający i kochający

Dla wielu pozostanie w pamięci jako niestrudzony budowniczy, podnoszący z ruin okaleczoną i przeznaczoną na wojskowe muzeum świątynię. Jego zaangażowanie i determinacja uhonorowane zostały tytułami Zasłużony dla Miasta Kołobrzegu oraz Honorowy Obywatel. Ale przez lata swojego duszpasterzowania wznosił nie tylko tę materialną świątynię. – Kiedy oglądał, czy dach dobrze montują, czy wieże ładnie podnoszą, nie zapominał, że Kościół to są ludzie – przyznaje ks. Mariusz Ambroziewicz. Nie waha się nazwać ks. prałata swoim drugim ojcem. – Zaraz po moich rodzicach zawdzięczam mu to, kim jestem. Bardzo wymagający, bardzo konkretny, niesamowicie kochający. Z właściwym dystansem, szacunkiem, ale także bardzo troskliwie i blisko. Niski, ale przeogromny swoim duchem i entuzjazmem życiowym – zauważa, dodając, że to księdzu prałatowi zawdzięcza swoje kapłaństwo i od niego uczył się, jak służyć Bogu i ludziom: – W bazylice spędzał zawsze cały dzień, doglądał wszystkiego, żył tym, co tutaj się dzieje. Zarówno kościołem, który podnosił z ruin, jak i Kościołem – wspólnotą ludzi. Dla mnie jest świadectwem, co powinien kapłan w życiu robić, jak sprawować opiekę duszpasterską nad parafią jako całością i nad poszczególnym człowiekiem. Jest autorytetem, który w praktyce pokazał mi, co znaczy kapłaństwo. Trudno mi słuchać głosów innych, ale zawsze wiedziałem, że jego warto posłuchać. Nawet kiedy był to głos wymagający, nie zawsze łatwy do przyjęcia, wiedziałem, że jest to święte słowo poparte życiem modlitwy, doświadczeniem, troską o to, by Chrystus był najważniejszy.

Lubił pyskować

Wspominając ks. prałata, niemal wszyscy przywołują jego poczucie humoru, upór i… wybuchowy temperament. Każdy ze współpracowników ma swoją historię o tym, jak udało mu się wyprowadzić księdza prałata z kanonicznej równowagi. Choć przywołują te obrazy z serdeczną życzliwością, a nawet wdzięcznością. – Był wymagający, ale wymagał też od siebie – mówią. Ksiądz Piotr Zieliński podkreśla jego posłuszeństwo. – Ksiądz prałat był zadziora, jak sam mówił: „lubił pyskować”, ale zawsze był posłuszny. Nawet wobec takiego młodziaka jak ja, 50 lat młodszego i wiekiem, i święceniami. To jest dla mnie największa nauka. I za to mu dziękuję – mówi dyrektor Domu Księży Emerytów, w którym ks. Józef Słomski zamieszkał po przejściu na emeryturę. Zgodnie z wolą wyrażoną w testamencie doczesne szczątki kapłana wróciły na Pogórze, do rodzinnej Żurowej. Tam spoczął obok rodziców i rodzeństwa. – Nie żegnamy cię. Przed tobą kolejne zadanie. Prosimy, abyś wypraszał dla nas potrzebne łaski i nadal opiekował się nami – mówili parafianie, gdy wyjeżdżał w swoją ostatnią podróż.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL