Nowy numer 42/2018 Archiwum

Mundur dla Franka

Ma trzy lata, połowę serca i najbardziej na świecie chciałby być strażakiem. Druhowie ochotnicy z Dobrzycy zrealizowali pragnienie małego chłopca.

Na podwórko podjechali bez sygnału, po cichu, żeby nie wystraszyć delikatnego serduszka chłopca. Już samo pojawienie się dwóch wozów bojowych i zastępu strażaków, którzy zorganizowali na podwórku przed domem zbiórkę, dostarczyło mocnych wrażeń trzyletniemu maluchowi. – Franek kocha straż pożarną, więc postanowiliśmy zrobić mu niespodziankę. Było to tym łatwiejsze, że mam w domu strażaków ochotników, i to w wydaniu wielopokoleniowym. Żadnego z naszych druhów nie trzeba było długo namawiać – opowiada Agnieszka Szeląg z Dobrzycy, wolontariuszka Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych, inicjatorka spełnienia marzenia Franka, który przyszedł na świat z ciężką wadą serca. A zajrzenie do wozu bojowego to to, o czym trzylatek ze Śmiechowa od dawna marzył.

Tyle że w jego stanie zdrowia jest to trudne do zrealizowania, chociażby ze względu na możliwość groźnej dla chłopca infekcji. Jego świat ogranicza się w dużej mierze do domu i najbliższej rodziny. – Każdy dzień jest dla nas darem, nie wiemy, jaki będzie następny, czy serduszko Frania nagle nie przestanie bić, czy nie będzie potrzebny przeszczep. Ryzyko jest duże. Tym cenniejsze są takie chwile, kiedy Franek może poczuć się jak normalny trzylatek, a nie jak ciężko chore dziecko. Trudno nawet znaleźć słowa, żeby podziękować tym, którzy to sprawili – dziękuje Maja Sobieraj, mama chłopca. Marzenie Franka spełnili strażacy ochotnicy z pobliskiej Dobrzycy. – Przyjęliśmy Franka w nasze szeregi i mamy chyba najmłodszego druha w okolicy – śmieje się Waldemar Szczur, prezes OSP w Dobrzycy. Także dla zaprawionych w bojach strażaków była to bardzo wzruszająca akcja. – Chyba wszystkim nam się łezka w oku zakręciła, chociaż staraliśmy się to ukryć. Kosztowało nas to raptem jedno popołudnie, tak niewiele, a sprawiliśmy wielką radość chłopcu – dodaje szef dobrzyńskich ochotników. Druhowie przywieźli ze sobą maskotki i prawdziwy strażacki mundur dla Franka, a dla jego starszej siostry Michaliny medal za dzielność. – W rodzinie właściwie wszystko podporządkowane jest chorobie Franka, więc Michalina często, choć tego nie chcemy, jest na drugim miejscu. To musi być dla niej bardzo trudne, chociaż nigdy tego nie pokazuje, przeciwnie, roztacza swoją siostrzaną opiekę nad Frankiem i medal z pewnością bardzo jej się należy. Tak więc strażacy zrobili wielką niespodziankę całej naszej rodzinie – dodaje pani Maja.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy