GN 3/2021 Archiwum

Jego miłość jest namiętna

O relacji z Jezusem i zjednoczeniu z Nim w Eucharystii opowiadał w koszalińskiej hali Alan Carver Ames.

W hali Gwardii w Koszalinie gościa z Australii oczekiwało, jak podają organizatorzy, 2 tys. osób. Australijski mistyk, znany z publikacji bestsellera „Oczami Jezusa”, dzielił się z koszalinianami przede wszystkim wiarą w Eucharystię, do zachwytu którą Pan Jezus wyrwał go przed 25 laty ze świata gangsterki i grzechu. – Ja Go nie szukałem. Ale On myślał o mnie, przedarł się przez ciemność, w której żyłem. Dosięgnął głębi mej duszy, aby ją zapalić Boskim ogniem – powiedział na wstępie swojego świadectwa Ames. Jezusowe wyznanie „kocham cię” zostało przez Amesa szybko odwzajemnione. – Kiedy Jezus pieścił moją duszę, zakochałem się w Nim. Od tamtej chwili pragnąłem jednego: kochać Go – wspominał. Pielęgnował tę miłość każdego dnia, nie tylko spotykając się z Bogiem na modlitwie, ale uczestnicząc codziennie w Eucharystii. – Wielu ludzi nie rozumie, że Bóg pragnie mieć zażyłą relację z każdym z nas. Jego miłość do nas jest namiętna, On aż cierpi z tej miłości. Ames, choć ukazywał mechanizm działania zła, nie skupiał się na nim. Podkreślał natomiast, że wiara wymaga życia słowem Bożym i w zgodzie z nauczaniem Kościoła. Szczególną uwagą obdarzał Eucharystię. – Dusza tęskni, by znaleźć się na Mszy św. Gdy spożywamy Jezusa, ona tańczy z radości. Dlatego tak ważne jest, byśmy często przychodzili na Eucharystię. W przeciwnym razie dusza będzie w stanie agonii. Moment Komunii św. to według Amesa chwila, gdy Jezus bierze ludzkie serce bardzo delikatnie w dłonie i umieszcza je w swoim Boskim Sercu. – Wtedy stajemy się jedno z Jezusem, On bierze naszą śmiertelność i umieszcza w swojej nieśmiertelności. Uświęca nas i stajemy się przebóstwieni. Dzięki temu możemy z Nim i w Nim stać się ofiarą miłości dla Ojca.

W euforii? Nie.

Nie każdy, a wręcz mało kto tak emocjonalnie przeżywa spotkania z Bogiem podczas Eucharystii. – Kiedyś przejmowałam się tym, że czegoś takiego nie doświadczam, co gorsza, porównywałam się do innych. Teraz wiem, że to nieporozumienie, bo każdy ma swoją drogę, przeżywa wiarę na swój sposób – powiedziała Iwona Tęcza, uczestniczka spotkania na hali. Koszalinianka docenia za to wyciszenie, które jej towarzyszy w chwilach głębokiej modlitwy. – Nie w euforii, ale właśnie w ciszy najbardziej odczuwam bliskość Pana Boga. Z przesłaniem Alana Amesa Jacek Sochoń z Koszalina zetknął się przed rokiem, czytając jego książkę „Oczami Jezusa”, z której najbardziej poruszył go fragment o Jezusowym spojrzeniu prosto w serce człowieka. – To, że On potrafił zbliżać się do każdego, wchodząc w jego serce, myśli, życie, miało na mnie duży wpływ – powiedział J. Sochoń. Uczestnicząc często w Eucharystii, dba o to, by Pan Jezus mógł spoglądać w jego serce.

Pierwsza miłość

Podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu Alan Ames poprowadził modlitwę o uzdrowienie. Poprosił zgromadzonych, by zamknęli oczy i wyobrazili sobie ukrzyżowanego Pana Jezusa. Wiele osób pragnęło, by charyzmatyk dotknął ich osobiście. Czynił to, przechodząc przed ludźmi ustawionymi przed sceną i kładąc na nich ręce. Niektórzy w tym czasie upadali na ziemię, doświadczając, o czym uprzedzali organizatorzy, tzw. upadku w Duchu Świętym. Osoby, które doświadczyły uzdrowienia, zostały zachęcone, by dać temu świadectwo – poprzeć je badaniami i poinformować o tym władze kościelne. Czterogodzinne spotkanie zakończyła Eucharystia pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka. W homilii nawiązał on do wypowiedzi Alana Amesa o tym, że pełnia spotkania z Jezusem jest tylko w Eucharystii. Hierarcha podkreślił, że właśnie wtedy ludzie mogą doświadczyć jedności, która zarazem pozwala każdemu zachować jego odrębność i niepowtarzalność. Jedność ludu Bożego prowadzi następnie do ewangelizacji. – Na końcu Eucharystii zawsze jesteśmy posłani, by dzielić się z innymi tym, co otrzymaliśmy od Boga. To doświadczenie jest nam potrzebne, ponieważ diabeł będzie nas katechizował, że na Bożą miłość trzeba zapracować. A ona jest uprzedzająca, jest pierwsza – powiedział bp Włodarczyk. Spotkanie zorganizowały Fundacja „SMS z Nieba”, Wspólnota św. Pawła zrzeszona w Szkole Nowej Ewangelizacji oraz Wydawnictwo „Esprit”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama