Nowy numer 39/2020 Archiwum

...a wasze groby zaorzemy

– Wydawało się, że mordercy stworzyli skuteczny mechanizm zacierania śladów, ale niezłomni powracają, a my mówimy: „Pamiętamy, co zrobiliście dla Polski, co zrobiliście dla nas” – mówił prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej uczestniczył w Darłówku w odsłonięciu i poświęceniu tablicy upamiętniającej ofiary zbrodni komunistycznych. Uroczystość, nad którą w stulecie niepodległości patronat objął prezydent Andrzej Duda, zgromadziła przy kościele pw. św. Maksymiliana M. Kolbego mieszkańców i turystów. – Podjęli walkę z systemem komunistycznym, choć mieli świadomość, że wygrać jej nie mogą. Wytrwali w niej do końca, do chwili, gdy ginęli na polu walki albo kat strzelał im w potylicę w kazamatach UB i Informacji Wojskowej – mówił prof. Szwagrzyk.

– Jeden z oprawców miał powiedzieć do przesłuchiwanego: „Zabijemy cię, pochowamy, grób zaorzemy, żeby ci Anders nie mógł postawić pomnika”. Te haniebne słowa świadczą o tym, że ci, którzy mordowali, mieli świadomość, kto jest prawdziwym bohaterem. Na tablicy znajduje się ziemia z powązkowskiej kwa- tery Ł, nazywanej potocznie „Łączką”, miejsca anonimowego pochówku niezłomnych. – Tam, na „Łączce”, pogrzebano około 300 naszych, nie wpisując żadnego nazwiska do dokumentacji cmentarnej. Nawieziono 2 metry ziemi, a potem wymyślono, żeby stworzyć tam kwaterę zasłużonych dla komunizmu. Wydawało się, że mordercy stworzyli skuteczny mechanizm zacierania śladów, ale prawda zwyciężyła. Żołnierze niezłomni powracają, a my mówimy: „Pamiętamy, co zrobiliście dla Polski, co zrobiliście dla nas” – podkreślił prof. Szwagrzyk.

Inicjatorką upamiętnienia ofiar zbrodni komunistycznych jest młoda darłowianka Agnieszka Wojtkowska, studentka archeologii, która jako wolontariuszka pracowała przy ekshumacjach na „Łączce”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama