Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wielkie pasje w małym Gościnie

Zaczęło się od Dickensa i epoki wiktoriańskiej, potem wyobraźnią pani Marty zawładnął sułtan Sulejman i kultowy serial.

Na co dzień Marta Papis jest nauczycielką angielskiego, zabieganą mamą łączącą obowiązki domowe z pracą. Jednak kiedy tylko znajdzie wolną chwilę, puszcza wodze fantazji i zamienia się w kreatora mody, stylistkę i krawcową w jednej osobie. Krótko mówiąc: bawi się lalkami. – Wykorzystuję do tego wszelkie dni wolne. Nie muszę nigdzie wyjeżdżać, żeby odpoczywać. Z utęsknieniem wypatrywałam wakacji, żeby móc usiąść do maszyny, do szycia – przyznaje ze śmiechem właścicielka wyjątkowej kolekcji, która mogłaby przyśnić się niejednej dziewczynce. To jednak bardziej eksponaty niż zabawki. – Zaczęło się od bajki „Barbie w »Opowieści wigilijnej«”. Chciałam kupić taką lalkę dla córki, ale nigdzie nie mogłam znaleźć Barbie w odpowiednim stroju. Musiałam ją sama stworzyć – opowiada o początkach kolekcji toalet wiktoriańskich.

Pani Marta jest fanką tej epoki, także dzięki prozie Karola Dickensa. Uwielbia również filmy kostiumowe – tak trafiła na serial „Wspaniałe stulecie”. Ekranowa adaptacja burzliwych dziejów państwa osmańskiego dała początek nowej linii kreacji. – Staram się dobierać moldy (kształty główek) i typy urody do konkretnej postaci serialowej ze wszystkich trzech sezonów. Potem dochodzi czesanie i szycie kostiumu podobnego do tego z ekranu – opowiada M. Papis. Nie wystarczy jednak tylko patrzeć w telewizor. – To też szperanie w internecie i literaturze fachowej, zdobywanie wiedzy historycznej o danej epoce i panującej wówczas modzie – dodaje kreatorka mody lalkowej. Szyje nie tylko dla lalek znanych firm lalkarskich. Tu inspiracją są mity i literatura fanasy.

Radość zbieracza

Kolekcjonerką jest także mama pani Marty. Namiętnie zbiera porcelanowe jajka, dziadki do orzechów i angielskie domki. O ile dziadki większą część roku spędzają w trzech kartonowych pudłach, „schodząc” ze strychu w okolicach Bożego Narodzenia, o tyle domkami można cieszyć oko cały czas. Mają nawet specjalne, muzealne witryny. – Zachwycam się nimi i nie przestają mnie cieszyć. Kiedy odkurzam albo przestawiam, żeby zrobić miejsce na nowy domek, oglądam je godzinami! Zakładam okulary do czytania, żeby lepiej widzieć, i zachwycam się każdym detalem: maleńką pergolą, opartym o murek rowerem, kształtem okiennic, ludzikiem stojącym w drzwiach – przyznaje z uśmiechem Jolanta Papis. – Nie mogę się zdecydować, które lubię bardziej. Najpierw zachwyciłam się obiektami sakralnymi. Czy te kryte strzechą, czy murowane, a może te, które mają więcej detali? Zbieram więc wszystkie, które mi się spodobają – rozkłada ręce. Stara się jednak nie dawać ponieść kolekcjonerskiej pasji. Świeżo upieczona emerytka nie może sobie pozwolić na szaleństwa podczas internetowych aukcji, ale czasami trafią się jej prawdziwe cudeńka za grosze.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL