Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nasze „dziękuję”

Kiedy ucichły strzały i opadł kurz, mieszkańcy Sianowa długo klaskali. Dziękowali nie tylko aktorom, ale także tym, którzy 74 lata temu chwycili za broń i poszli do powstania.

O historii w domu

– Miałem trochę tremy i bardzo to przeżywałem. Czułem się trochę tak, jakbym był w powstaniu. Byłem też bardzo dumny – mówi Franek, który debiutował w tym roku. Rekonstruktorem jest też jego tata, a we wcześniejszych inscenizacjach brał udział także starszy brat Franka. – Cieszę się, że synek łapie tego bakcyla, ale bardziej cieszy mnie to, że w domu rozmawiamy o historii. Jesteśmy Polakami, więc powinniśmy pamiętać, jednak nie tylko w Warszawie, bo stolica była wielkim symbolem oporu wszystkich Polaków walczących o przyszłość kraju – zauważa Rafał Semołonik.

Wzruszenie udzieliło się również oglądającym. Zwłaszcza gdy ręce rekonstruktorom ściskał Aleksander Kaczorowski, powstaniec warszawski, honorowy obywatel Sianowa. Widzowie nagradzali brawami także i jego, oddając w ten sposób hołd wszystkim walczącym w powstaniu. Rekonstrukcję przygotowano również w Słupsku. Widzowie mogli zobaczyć sceny z okupowanej Warszawy, a także walki, które wybuchły po godzinie W. Niekonwencjonalny sposób na uczczenie rocznicy wybuchu powstania przygotowano w Pile, gdzie uczestnicy akcji ustawili żywy symbol Polski Walczącej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama