Stojąca na trawniku kanapa zachęca, żeby rozsiąść się wygodniej. Zwłaszcza że słońce nad kurortem pali niemiłosiernie, a po długiej nocy człowiek dopiero dochodzi do siebie. Chłopak z piwem przysiada się do zakonnicy i przybija z nią „piątkę”. To, co być może było chęcią powygłupiania się i popisania przed kolegami, przeradza się w rozmowę. – My ich nie przyprowadzamy, nie wabimy. Samo słowo „zapraszam” wystarczy. To moja czwarta posługa na Przystani z Jezusem i po raz pierwszy nie ja zaczepiam ludzi, ale to oni mnie zaczepiają. Bardzo potrzebują, żeby ktoś ich wysłuchał, przytulił, pocieszył – mówi Magdalena Halak z koszalińskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, koordynator akcji w Kołobrzegu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








