Nowy numer 32/2018 Archiwum

Czasem śnią mi się kajaki

Był mistrzem i wicemistrzem Polski. Dziś bierze udział w najważniejszych zawodach. Stawką jest życie.

Kiedy miesiąc temu wychodził ze szpitala, pokonanie stu metrów do taksówki było wyczynem. Do dzisiaj nawet proste czynności powodują ogromne zmęczenie. – Myślałem, że jestem ze stali. Wszyscy w okolicy znają mnie jako silnego człowieka, który ze wszystkim daje sobie radę. Nawet do mnie samego nie dociera, że muszę prosić o pomoc. To trudne – przyznaje z zakłopotaniem Marek Sztabnicki.

Czterdziestoośmiolatek to jeden z najbardziej utytułowanych kajakarzy ze słynącego z tej dyscypliny Białego Boru. Był mistrzem Polski w kajakarstwie juniorów, wicemistrzem młodzieżówki, a także wicemistrzem kraju seniorów. Po sukcesach na torach regatowych zajął się trenowaniem swoich następców.

Dostępne jest 20% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma