Nowy numer 34/2019 Archiwum

Witaj, radością jaśniejąca

Pobożne niewiasty namaściły Ją wonnymi olejami, a apostołowie i tłum wiernych odprowadzili do grobu.

W Polanowie świętowanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny rozpoczęło się wieczornym nabożeństwem, śpiewem Akatystu i procesją.

Nowa, choć wielowiekowa
– Apokryfy mówią, że apostołowie pod natchnieniem Ducha Świętego przybyli do Jerozolimy, żeby towarzyszyć Maryi podczas Jej śmierci. Ciało Matki Bożej zostało złożone w Dolinie Jozafata. Nie zdążył tylko Tomasz, który był w Indiach. Przybył dopiero trzeciego dnia po złożeniu Maryi do grobu. Pozostali apostołowie przyprowadzili go do grobu, odrzucili kamień i ze zdziwieniem zobaczyli, że nie ma ciała. Były tylko pachnące kwiaty i zioła – opowiada o. Janusz Jędryszek, gospodarz na Świętej Górze. Razem z ks. Jackiem Maszkowskim, proboszczem polanowskiej parafii, zaprosili parafian i gości do rozpoczęcia świętowania już w wigilię uroczystości. – Zapoczątkowaliśmy tu, w Polanowie, pewną tradycję. Dla tutejszych nową, choć przecież wielowiekową. Ta ziemia utraciła jednak swój maryjny rys w czasie reformacji. Teraz staramy się to przywrócić – dodaje franciszkanin.

Razem z wiernymi był bp Krzysztof Zadarko, który przewodniczył uroczystościom. W pustelni wokół figury „zaśniętej” Maryi zgromadziło się wielu wiernych. To kopia figury znajdującej się na Górnym Syjonie w Jerozolimie. – Witaj, radością jaśniejąca, podczas Zaśnięcia twego nas nie opuszczająca – zgromadzeni wychwalali śpiewem Maryję, a kobiety namaszczały Ją wonnym olejem, zgodnie z tradycją nakazującą niewiastom przygotować ciało do złożenia w grobie. Potem na swoje ramiona wzięli Ją apostołowie, by procesyjnie zejść ze Świętej Góry. – Nie było wcale aż tak trudno, jak można by się spodziewać. Zresztą to wielkie przeżycie móc służyć w taki wieczór. Specjalnie dwa tygodnie się nie goliłem, zapuszczałem brodę – przyznaje ze śmiechem pan Jacek, jeden z „apostołów” niosących Maryję do polanowskiego kościoła.

Dobrze zasłużeni
Ukoronowaniem uroczystości była Eucharystia, na zakończenie której na uczestników czekała niespodzianka. – Pani Teresko, proszę nie mdleć, bo karetki na dziś nie zamawiałem. Mogę jedynie olejami służyć – żartował ks. Jacek Maszkowski, widząc zaskoczone miny wywołanych na środek kościoła parafian. Zaskoczenie szybko zamieniło się w ogromne wzruszenie, bo nieczęsto się zdarza, żeby podziękowania przyszły z samego Watykanu. Papieskie „Benemerenti” przyznawane jest za długoletnią służbę i wyjątkowe zasługi na rzecz Kościoła. Papież Franciszek przyznał to odznaczenie dwojgu parafianom z Polanowa. Teresa Kowalik od blisko ćwierć wieku wiernie służy w parafialnej świątyni. – Nie bacząc na pogodę, jest i pielęgnuje kościół. Jest też zelatorką Żywego Różańca, a mieszkańcy Polanowa z serdecznością mówią na nią „babcia”, bo wychowała kilka pokoleń, pomagając im w drodze do I Komunii Świętej i bierzmowania – mówi ks. Jacek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL