Nowy numer 45/2018 Archiwum

List otwarty słupskich katolików

Grupy mieszkańców miasta wystosowały list otwarty do dyrektora Nowego Teatru im. Witkacego w związku z programem festiwalu "Scena Wolności".

Festiwal będzie odbywał się w Słupsku od 20 do 23 września w ramach obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W programie znalazł się m.in. spektakl "Klątwa" w reżyserii Olivera Frljića.

Współorganizatorem festiwalu jest także Miasto Słupsk.

Publikujemy treść listu, który został rozesłany do lokalnych mediów.

Panie Dyrektorze,

wielu chrześcijan i duszpasterzy naszego miasta, rejonu i diecezji ze smutkiem przyjęło do wiadomości informację o sposobie obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w zarządzanej przez Pana placówce – teatr bowiem zawsze kojarzył się z instytucją, której celem jest kształtowanie i wspieranie świata wartości: dobra, prawdy i piękna.

Tymczasem, w ramach projektu Festiwal Scena Wolności, niektóre z proponowanych przedstawień, nawet jeśli w imię specyficznie pojmowanych: wolności wypowiedzi i postępu, używają środków wyrazu profanujących święte dla nas znaki, symbole i postaci, z pogardą odnoszą się do wiary, krzywdzą i ranią uczucia osób wierzących. Cel nie uświęca środków.

Boli nas fakt, że także poza sceną, na której mają dokonać się akty, według nas, bluźniercze, pojawia się w przestrzeni publicznej plakat obrazujący złożone do modlitwy dłonie i różaniec zrównane z symbolami agresji i nienawiści, "na pomieszanie dobrego i złego".

Plakat, o którym mowa w tekście, promujący festiwal   Plakat, o którym mowa w tekście, promujący festiwal Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku Oczywistym jest, że osoby, które ukształtowały swój świat wartości w oparciu o to, co najszlachetniejsze w cywilizacji wyrosłej na filarach greckiej filozofii, prawa rzymskiego czy religii judeo-chrześcijańskiej, nie skorzystają z propozycji, raczej pójdą do Świątyń Boga lub, niewyznający w Niego wiary, do Ogrodów Epikura, mają jednak prawo domagać się, by utrzymywana przez nich placówka, służyła misji, do której jest powołana.

Mamy świadomość istnienia świata, który nie umie wyrazić się w sposób inny, niż przemawiając szokującym językiem wulgarności, nie liczącym się z krzywdą i cierpieniem innych. Argument o zapotrzebowaniu na taki świat i język łatwo obalić stwierdzeniem, że istnieje też zapotrzebowanie na zbrodnicze idee, narkotyki, dopalacze czy inne trucizny podawane w najpiękniejszych opakowaniach. Argumenty o zapotrzebowaniu i postępie nie uwalniają od odpowiedzialności. Ta woda nie umywa rąk.

Nasz głos, głos chrześcijan, we współczesnym świecie jest głosem tłumionym i lekceważonym, często ośmieszanym – nie inaczej było i jest z głosem naszego Nauczyciela, którego w końcu ukrzyżowano. Mamy jednak obowiązek, w jedności z Siostrami i Braćmi w wierze, z pasterzami Kościoła – Biskupami, by ten głos wybrzmiał, nawet jeśli będzie tylko zignorowanym czy wyśmianym szeptem.

Niejednokrotnie w historii ludzkości bywało, że posłańcy Abaddona uwodzili hasłami rewolucji o wyzwoleniu i nowym porządku świata. Z czasem okazywało się, że to kolejny raz ohyda spustoszenia walczy o miejsce w umysłach i sercach ludzi, przywdziewając maski wolności, politycznej poprawności, ujmującej ideologii, sztuki czy fałszywej religii. Narzędziami tej walki często bywały profanacje i bluźnierstwa.

Jako wyznawcy i uczniowie Jezusa i Jego Ewangelii, według słów Apostoła, mamy jawić się "jako źródła światła w świecie", nie umiemy przemawiać językiem nienawiści, naszą powinnością jest kochać Boga i bliźnich, posługiwać się językiem dobroci i łagodności, szczególnie w czasie ciemności i zamętu. Wierzymy też, że wobec potęgi rozumu, dobroci serca i "kwestii smaku" – ciemnota, złość i brzydota same się kompromitują.

Wobec powyższego, pomni na odpowiedzialność za "czyny i rozmowy", zapewniamy Pana Dyrektora, że będziemy się modlić i prosić Boga o Jego błogosławieństwo i miłosierdzie dla nas wszystkich. Tymczasem łączmy się w wysiłkach, by świat był choć odrobinę lepszy i piękniejszy.

Społeczność chrześcijan oraz każdy, kto uzna za słuszną treść naszego stanowiska.


List podpisali przedstawiciele różnych organizacji katolickich oraz społecznych działających na terenie Słupska.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Nadzieja
    03.09.2018 16:37
    Cóż dodać do treści listu, chyba tylko tyle, że ogarnął mnie ogromny smutek, że tak stacza się kultura i moralność. Różni specjaliści od filozofii, filozofii nauki, kultury, socjologii coś usiłują tłumaczyć, usprawiedliwiać, używając zawiłego języka, ale to wszystko co się dzieje raczej prowadzi do degradacji ludzkości. Dla chrześcijanina pozostaje wiara, nadzieja, miłość. Może tylko tego się trzymać.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy