Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kłócić się z miłością

– Latające talerze... To byłam kiedyś ja – mówi żona. – Ruch zaoferował nam środki, dzięki którym nawet w tych trudnych momentach, kiedy się spieramy, potrafimy robić to inaczej – dodaje mąż.

Katarzyna Mantyk ze Szczecinka mówi nieco żartobliwie: – Kiedy braliśmy ślub, ważyłam 20 kg mniej. Tak, zmieniłam się. Urodziłam piątkę dzieci. Ale mój mąż patrzy na mnie z miłością. – Ja też mam 20 kg więcej. Wspieram żonę także w tym. Razem dążymy do... świętości – uśmiecha się Andrzej Mantyk.

– Ciągniemy siebie nawzajem duchowo. Możemy też porozumiewać się na płaszczyźnie wiary. To ważny aspekt jedności małżeńskiej – przyznaje Piotr Soroka, również ze Szczecinka.

Domowy Kościół, czyli rodzinna gałąź Ruchu Światło−Życie, to jednak nie tylko modlitwa i rekolekcje.

Balon nie rośnie

Członkowie Domowego Kościoła przyznają, że zobowiązania, których podejmują się w Ruchu, są bardzo praktyczne i niejednokrotnie ratują małżeństwo. Jednym z nich jest tzw. dialog małżeński, czyli comiesięczne spotkanie męża i żony, które jest szczerą rozmową o wszystkim. – Siadamy, zapalamy świecę i po prostu rozmawiamy – mówi A. Mantyk. – Mąż robi wtedy dobre ciasto, bo ja nie umiem – śmieje się pani Katarzyna.

Ktoś mógłby zapytać, czy naprawdę trzeba umawiać się na comiesięczne spotkanie. Małżonkowie jednak wiedzą, że w zabieganym życiu zdarza się, że przez dłuższy czas nie ma kiedy ze sobą poważnie i głęboko porozmawiać.

– Ten dialog to taki zawór bezpieczeństwa, który sprawia, że to, co się gromadzi, nie wybucha. Nagromadzone powietrze uchodzi – mówi pan Andrzej. – Uzmysłowiłam sobie, że małżeństwo to nie ring. Jesteśmy przecież dla siebie darem – dodaje pani Katarzyna.

Warto czekać

Członkowie Domowego Kościoła przeżywają takie same dylematy jak inni wierzący małżonkowie. Wiele trudnych pytań wiąże się choćby z życiem intymnym. Czy dzisiaj da się jeszcze podążać za nauczaniem Kościoła na przykład w kwestii antykoncepcji?

– Problem w tym, że wielu ludzi musi mieć wszystko natychmiast, a metody naturalne wymagają czekania. Ale czekanie na bliskość jest czymś pięknym – mówi K. Mantyk.

– Kiedy nie możemy być razem, bo nie możemy sobie pozwolić na poczęcie, mąż na mnie czeka. Okazujemy sobie czułość w inny sposób – opowiada kobieta. – Oczywiście trzeba być zawsze otwartym na życie, bo inaczej stres będzie nieustannie obecny – dodaje mąż, który doskonale rozumie, że sprawa jest skomplikowana, ale na pytanie: „Czy się da?”, odpowiada twierdząco.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL