Nowy numer 41/2019 Archiwum

Bracia Miłosiernego Pana

15 września podczas odpustu w Skrzatuszu bp Edward Dajczak uroczyście podpisał dokument inicjujący powstanie nowej wspólnoty.

Czterech mężczyzn już od kilku miesięcy stara się żyć radami ewangelicznymi pod dachem „klasztorku” w koszalińskim Domu Miłosierdzia Bożego. Przygotowanie do życia zakonnego rozpoczęli 2 lutego w Dzień Ofiarowania Pańskiego. Wówczas trzech wolontariuszy – Krzysztof, Daniel i Adrian (a po jakimś czasie także Jarek) – oddało się uroczyście Jezusowi Miłosiernemu. Akt ten był początkiem Wspólnoty Miłosiernego Pana.

Przez adorację

Co ciekawe, powołania do zgromadzenia rodziły się podczas akcji ewangelizacyjnych. Najwcześniej w sercu pochodzącego z okolic Gwdy br. Krzysztofa. Coraz chętniej opuszczał on gospodarstwo rolne i sprawdzał swoje siły w… ewangelizacji.

– Chciałem zobaczyć, jak długo dam radę. W 2013 roku wziąłem udział w pięciu akcjach. Na drugiej pojawiła się głośna myśl w mojej głowie: mam nie wracać do domu, do rodziców i brata. Mam pójść za Panem Jezusem.

Gdzie? Tego jeszcze nie wiedział, czuł jedynie wezwanie, by zaufać Bogu całkowicie. Minęły lata, zanim znalazł to miejsce. – Na powstanie wspólnoty zakonnej w Domu Miłosierdzia czekałem długo, ale w całkowitym pokoju: cztery i pół roku wolontariatu.

Jaskółką tego wydarzenia była skupiająca sześciu mężczyzn wspólnota życia, powstała w 2016 roku na poddaszu placówki. – Wtedy bardzo się ze sobą zżyliśmy, zobaczyliśmy, jak dużo nam daje rozmowa i że mamy podobne pragnienia. Wspólnie odczytaliśmy charyzmaty Wspólnoty Miłosiernego Pana. Są to: miłość do Najświętszego Sakramentu, Matki Bożej, ubogich i do braci oraz ewangelizacja.

Jak wyjaśnia moderator nowego zgromadzenia, ks. Radosław Siwiński, jest ono miejscem, w którym mężczyźni pragną żyć w posłuszeństwie, czystości i ubóstwie, posługując ubogim i w prostocie głosząc miłosierdzie Boże.

– Wszystko stało się „przez” adorację – stwierdza z przekonaniem ks. R. Siwiński. – Tak się działo, że osoby, które przybywały do nas na wolontariat i dużo adorowały Jezusa, zaczynały zadawać sobie pytania o powołanie do życia zakonnego. W ciągu sześciu lat takich osób było wiele, niektóre poszły do zakonów. Tym, które chciały tu pozostać, zaproponowałem utworzenie wspólnoty na poddaszu domu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL