Nowy numer 33/2019 Archiwum

Nie migać się od migania

Pilscy licealiści nie zamierzają. W kwadrans nauczyli się pokazywać swoje imiona, do grudnia opanują śpiewanie rękami kolędy „Lulajże, Jezuniu”.

Dla uczniów I LO im. Marii Curie-Skłodowskiej w Pile lekcja migania to nie tylko okazja na luźniejszą godzinę lekcyjną. W IIG kilka osób zapisało się po niej na dodatkowe zajęcia z tego zakresu: naukę kolejnych słówek, przygotowanie przedstawienia i kolędowania w języku migowym. Jak wygląda „Lulajże, Jezuniu”? Ponoć łza się w oku kręci, gdy widzi się tę kolędę w języku migowym.

Słabo i Niesłyszący Migacze w Pile to młoda organizacja, ale językiem migowym już udało jej się zainteresować młodzież. Pierwszy cykl spotkań z uczniami I LO przeprowadziła minionej wiosny. Jej założyciel Damian Wycisło wraz z siostrą, oboje z wrodzonym głębokim niedosłuchem, uczyli wówczas nastolatków znaków symbolizujących litery, cyfry i podstawowe pojęcia z zakresu życia codziennego. Po półrocznej przerwie drugoklasiści jednak z trudem je sobie przypominali. Stąd pomysł, by tę naukę utrwalać.

– Uczniom podoba się to, że mogą zobaczyć świat osoby niedosłyszącej z jej perspektywy – mówi Angelika Zygmunt, dyrektor I LO, która zaprosiła Migaczy na drugą edycję spotkań. – Co więcej, takie zajęcia to ważna inicjatywa, ponieważ brakuje osób migających. Tłumacze języka migowego coraz częściej są potrzebni w miejscach publicznych, urzędach. Chcemy pokazać młodzieży, że to jest jedna z dróg rozwoju.

Dyrektor uważa, że młodzi nie unikną życia obok osób niepełnosprawnych. – Szkoła jest miejscem, gdzie uczymy tolerancji i wrażliwości na ludzi, którzy są różni od nas. Już na tych warsztatach widać, że uczniowie to rozumieją.

W I LO rusza także cykl warsztatów na temat pomocy osobom niepełnosprawnym ruchowo. – Nie chodzi o to, by o takich osobach wiele mówić, ale by cała szkolna społeczność stanowiła z nimi jeden organizm – dodaje A. Zygmunt.

Nie bać się

Mieszko Tobera nierzadko miał do czynienia z osobami niepełnosprawnymi – było nimi wielu jego kolegów w gimnazjum, a poza tym prowadzący lekcję migania Agata i Damian Wycisło to jego sąsiedzi z klatki schodowej. Dlatego 17-latek nie ma wątpliwości, że warto umieć migać. – Uczymy się innych języków, to dlaczego nie migowego? – mówi. – Ludzie boją się tego, czego nie znają. Ale jeśli w swoim otoczeniu spotykamy się z innością, to potem reagujemy zupełnie inaczej. Nie tylko przyzwyczajamy się do tego, ale lepiej takich ludzi rozumiemy.

Paula Kozij stawia sprawę praktycznie: być może kiedyś spotka kogoś głuchego, a że jest osobą towarzyską, to... – Chciałabym chociaż spróbować rozmowy w języku migowym. Odwagi mi nie brakuje, więc myślę, że mogłabym się z takim wyzwaniem zmierzyć – mówi drugoklasistka, która właśnie zapisała się na dodatkowe lekcje migania.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL