Nowy numer 34/2019 Archiwum

Żałoba otulona

Jak ubrać zmarłego do trumny? Najczęściej nie jest to aż taki wielki problem. Sytuacja radykalnie zmienia się, gdy człowiek, który odszedł, ma 9 tygodni i mierzy kilka centymetrów.

Coraz częściej mówi się o pogrzebach dzieci utraconych, czyli zmarłych jeszcze przed urodzeniem. W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej takie zbiorowe pochówki odbywają się już w pięciu miastach. Dla niektórych jest to jednak wciąż problem mało istotny.

– Dla nas to nie był płód. To było nasze dziecko – mówi pani Sylwia z Koszalina. Ważne jest, w jakie słowa ubiera się dramat straty dziecka – w szpitalu, w kancelarii parafialnej czy wśród najbliższej rodziny. Ubrać też można, a nieraz nawet trzeba, samo dziecko. Przed takim realnym problemem stają rodzice, którzy chcą sami pochować swoje maleństwo, które miało zaledwie kilka tygodni albo miesięcy.

Na szczęście są pani Sylwia i setki osób w całej Polsce zaangażowanych w akcję „Tęczowy kocyk”.

Chociaż raz

– Takich ciuszków nie można kupić w sklepie – mówi Beata Paszkiewicz ze Szczecinka, koordynatorka „Tęczowego kocyka” w województwie zachodniopomorskim. Kobieta pokazuje miniczapeczki i specjalne rożki o wymiarach 19 na 19 cm, które służą do otulenia niewielkiego ciała zmarłego, kilkutygodniowego człowieka. Takie ubrania szyją czy dziergają na szydełku wolontariusze w całej Polsce. – Jesteśmy zrzeszeni na Facebooku. Mamy kontakt z niektórymi szpitalami. Chcielibyśmy trafić do innych. Nie musimy koniecznie docierać bezpośrednio do rodziców, ale dobrze by było, żeby szpital mógł ubrać dziecko. To jest zupełnie inny widok dla rodzica, który patrzy na malutkie ciałko, które nie jest gołe czy owinięte ligniną, ale ubrane w kocyk i czapeczkę, jak człowiek – wyjaśnia Beata Paszkiewicz.

Mieszkanka Szczecinka zachęca do zapoznania się z facebookowym profilem akcji. Zapewnia, że wszystkie ubranka przygotowane przez wolontariuszy „Tęczowego kocyka” są darmowe: – Robimy to z potrzeby serca. Zależy nam, żeby rodzice choć raz mogli ubrać swoje dziecko.

Materiały do wytwarzania ubranek dla zmarłych dzieci pochodzą często od osób, które na ten cel ofiarowują suknie ślubne, komunijne alby czy ubranka chrzcielne swoich pociech. Dzięki temu to, co wiązało się z wielką radością dla jednych, może przyczynić się do ukojenia bólu u tych, dla których jedyną uroczystością związaną z ich dzieckiem był jego pogrzeb.

– Zapraszam do kontaktu z nami wszystkich, którzy chcieliby szyć, dziergać, przekazać materiały – apeluje Beata Paszkiewicz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL