Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ze śmierci do życia

W Wieczerniku jest miejsce nie tylko dla uzależnionych. Uzdrowienie, które daje Jezus, dotyka też ich rodzin: poranionych niepokojem serc, wypowiedzianych w złości słów, zerwanych więzi, nieprawdziwych relacji.

Ponad 200 osób z całego kraju przyjechało do Skrzatusza na pielgrzymkę wspólnoty Cenacolo. U stóp cudownej Piety składali swoje lęki, problemy, ale i radości z każdego, najmniejszego nawet kroku ku nowemu życiu.

Za wszystko…

Prosili, ale najczęściej dziękowali. – Za co? Za wszystko… − Wacław nie szafuje słowami. W tym krótkim wyznaniu mieszczą się nieprzespane noce, strach i ojcowska bezradność. I domowe awantury, i kłótnie z żoną. Przyjechali razem spod Nowego Sącza nie tylko po to, żeby chociaż na chwilę zobaczyć syna. – Od dwóch lat jest we wspólnocie. Widzimy zmiany, jakie w nim zachodzą. Wyraźniej widać te zewnętrzne, bo wewnętrzne to bardziej tajemnica między nim a Panem Bogiem. Zmiany zachodzą też w naszym domu, w rodzinie. Wszystko się uspokoiło – wyjaśniają swoją podróż niemal przez całą Polskę.

Wspólnota Cenacolo (Wieczernik), założona przez s. Elwirę Petrozzi we włoskim Saluzzo, od ponad trzydziestu lat pomaga wychodzić młodym ludziom z uzależnień. Bez tradycyjnej terapii, drogich leków, pieniędzy na leczenie, za to z 80-procentową skutecznością. Jedyną metodą jest modlitwa i praca. – Gesù guarisce (Jezus leczy) – niezmiennie z rozbrajającym uśmiechem powtarza s. Elwira i przyprowadza do najlepszego Lekarza kolejnych poranionych narkotykami, alkoholem, hazardem, seksem. –

Na Cenacolo nie można patrzeć jak na ośrodek terapeutyczny: odbywam terapię i wracam do „normalnego życia”. Wspólnota zbudowana jest na innym fundamencie: normalne życie to życie z Bogiem. Zaprasza więc ludzi poranionych przez grzech, by razem z nimi weszli w relację z Panem Bogiem. To nie jest terapia, która się kończy, ale bycie z Jezusem, które daje życie i zdrowie – wyjaśnia ks. Wacław Grądalski. Kustosz skrzatuskiego sanktuarium jest zarazem założycielem i opiekunem polskiej gałęzi Cenacolo. Członkami wspólnoty są nie tylko sami uzależnieni, ale także członkowie ich rodzin i przyjaciele, którzy swoją modlitwą wspomagają proces wyjścia z nałogu. – Cenacolo nie ma programu terapeutycznego, jest dzieleniem się życiem. Najwięcej dostaje się przez świadectwo tych, którzy przeszli przez uzależnienie, i świadectwo ich rodzin – mówi ks. Wacław.

Z aniołami

– 10 lat temu zostawiłam we wspólnocie razem z synem swoje serce – mówi Marlena, idąc po ścieżkach skrzatuskiej kalwarii. – Cenacolo to była ostatnia deska ratunku. Wiedzieliśmy, że już tylko Pan Bóg może go uratować. Prawie dwa lata szarpaliśmy się, przekonywaliśmy, błagaliśmy. W końcu się zgodził – wspomina. Terapia trwała trzy i pół roku. Dzisiaj syn zawdzięcza wspólnocie nie tylko zdrowie, ale też… świetną znajomość języka włoskiego. – To taki bonus, dzięki któremu dzisiaj jest na III roku italianistyki – śmieje się Marlena.

Ona też dostała coś w bonusie: ludzi, o których wie, że może na nich polegać w najtrudniejszych chwilach. Przejechała 400 km, żeby się z nimi spotkać w Skrzatuszu. – Samemu bardzo trudno się zmierzyć z uzależnieniem dziecka. To wspólnota jest tym, co nas trzymało przy zdrowych zmysłach. Tak jak syn podczas pobytu w domu Cenacolo miał swojego „anioła stróża”, czyli wspomagającego go kolegę, tak samo ja miałam swoich aniołów – rodziców, którzy wiedzieli, że to można przejść. Pan Bóg dał mi dwie mamy, dwie Jadzie, które nie pozwoliły, żeby choć na chwilę zgasła we mnie nadzieja. Dzwoniły codziennie, zwłaszcza przez ten pierwszy okres, kiedy nie mogliśmy się zobaczyć z synem. Do dzisiaj jesteśmy blisko, zwłaszcza z tymi rodzicami, z którymi wprowadzaliśmy nasze dzieci do wspólnoty – opowiada.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL