Nowy numer 46/2018 Archiwum

Celebruję każdy dzień

− Tatusiu, jak ty pięknie wyglądasz! – zawołała jego dorosła córka, gdy pierwszy raz zobaczyła ojca w sutannie. O późnym powołaniu opowiada ks. Marian Klubiński, gość Dnia Księdza Seniora.

Karolina Pawłowska: Każde powołanie jest wyjątkowe, ale to dojrzewało wyjątkowo długo. Trochę Pan Bóg musiał poczekać na Księdza „tak”?

Ks. Marian Klubiński: To prawda. To dopiero 9. rok mojego kapłaństwa, chociaż powołanie zrodziło się w sercu dawno. Wcześnie postanowiłem, że będę księdzem. Jeden brat był kościelnym, drugi organistą. Ja byłem ministrantem i w domu z obrusów szykowałem sobie ornaty. Wybierając liceum, szukałem takiego z językiem łacińskim. Po maturze wstąpiłem do seminarium, jednak życie potoczyło się zupełnie inaczej.

Dostępne jest 12% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy