Nowy numer 42/2019 Archiwum

Uchodźca − nie taki inny

O stereotypach, potrzebie dialogu i szukaniu sposobów na współistnienie opowiadała w Koszalinie i Kołobrzegu Agnieszka Kosowicz, prezes Fundacji „Polskie Forum Migracyjne”.

Jesteście zmuszeni osiedlić się w Indiach. Odpowiedzcie sobie na dwa pytania: na ile byście chcieli podtrzymywać swoje polskie tradycje i na ile jesteście gotowi przyjąć kulturę indyjską? W skali od 1 do 10 – zachęca Agnieszka Kosowicz, rozdając żółte karteczki. Kiedy uczestnicy warsztatów zapełniają wykres, okazuje się, że dominują wśród nich … separatyści. – Oczekujemy od przybywających, że będą otwarci na nasze zasady, będą chcieli poznawać nasze wartości, zwyczaje, język, a tymczasem sami w podobnej sytuacji przyjęlibyśmy postawę bardzo ostrożną – Agnieszka interpretuje wynik i wyjaśnia, że choć mechanizm jest sam w sobie naturalny, to generuje powstawanie gett. Ćwiczenie miało sprowokować do refleksji. – Łatwiej nam oczekiwać od innych, niż dawać od siebie. Łatwiej też akceptować nam to, że my mamy, a inni nie. Tak jak przyjmujemy za oczywiste, że mamy ciepłą wodę w kranie czy urlopy macierzyńskie, równie łatwo godzimy się z tym, że ktoś mieszka trzeci rok w namiocie bez prądu, bez wody, bez jedzenia dla dzieci i perspektyw na zmianę tej sytuacji – przyznaje szefowa Fundacji Polskie Forum Migracyjne.

Rzetelne informacje

Fundacja powstała, bo jej założycielka chciała przestać tylko opisywać tragedie ludzi dotkniętych wojną. Przeszła do konkretnej pomocy cudzoziemcom, ale też do spotkań z rodakami. Żeby tłumaczyć, podawać rzetelne informacje, walczyć ze stereotypami. Jakimi? To nieprawda, że Niemcy przyjmują najwięcej uchodźców. Żadnego z krajów europejskich nie ma nawet w pierwszej dziesiątce. Jest za to Jordania, której grozi zamienienie się w wielki obóz, Turcja, Pakistan, Liban czy Etiopia. – Do Europy trafia zaledwie 17 proc. populacji szukającej schronienia. Większość z czysto praktycznych powodów przekracza tylko jedną granicę. Ludzie nie mają pieniędzy, żeby jechać dalej, ale część chce być też blisko swojego domu – wyjaśnia Agnieszka. Inna przyczyna: do Europy przyjeżdżają tylko młodzi mężczyźni. – W nową trasę migracyjną, szczególnie trudną i długą, w pierwszej kolejności wyruszają mężczyźni. Kiedy rozmawiałam z ludźmi z Erytrei czy Somalii, przyznawali, że po prostu nie puściliby kobiety w taką drogę. Niedawno dowiedziałam się, że rutynową procedurą jest dawanie kobietom, które jednak decydują się wsiąść na łódź, środków antykoncepcyjnych. Jest właściwie pewne, że będą gwałcone. Wysyła się najsilniejszą jednostkę w rodzinie, bo tylko ona ma szansę przeżyć. Z czasem, kiedy droga jest sprawdzona, ta rozbieżność się wyrównuje – tłumaczy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL