GN 42/2019 Archiwum

Przygotuj latarnię

Jeśli Roraty, to z lampionami. Z wieloma. Skąd je wziąć? Najlepiej zrobić wspólnie. W Drawsku Pomorskim 80 dzieci uczestniczyło w warsztatach „Przygotuj latarnię”.

Jasio mówi, że lampion jest mu potrzebny na Roraty, a Hubert dodaje, że światło oświetli drogę Jezusowi. Dzieci z parafii Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa w Drawsku Pomorskim już nie mogą doczekać się roratnich Mszy św. Dzięki parafialnemu projektowi „Przygotuj latarnię” każde z nich ma swój lampion, który w dodatku samodzielnie ozdobiło.

To według proboszcza ks. Piotra Szczepaniuka szansa, by Roraty nie tylko gromadziły wielu uczestników, ale by były głębiej przeżywane. – Rok temu zauważyłem, że ludzie nie przychodzą na Roraty z lampionami, że przygotowanie do świąt jest takie bez emocji. Postanowiliśmy to zmienić – relacjonuje proboszcz. – My, kapłani, wzięliśmy ze sobą duże lampiony na zachętę, by wierni, także dorośli, się przełamali. Osoby, które przyszły z lampionami, zaprosiliśmy do kruchty. Przygotowaliśmy dialog z wiernymi, który prowadził celebrans. To ich ożywiło. Zaczynaliśmy Adwent z 34 osobami przynoszącymi lampiony. Z każdym dniem nas przybywało, zakończyliśmy w 162 osoby.

Spróbuj Rorat

Parafianie w tym roku zamierzają przebić tę liczbę. Najprostszym pomysłem wydawało się wyposażenie chętnych w lampiony. Tak powstał złożony w gminnym urzędzie projekt, dzięki któremu pozyskano blisko 10 tys. zł na adwentowe akcje. Jak informuje Marta Wasilewska, oprócz warsztatów „Przygotuj latarnię” (polegających na ozdobieniu zakupionych lampionów) projekt przewiduje dwie inne akcje: „Mikołajki dla seniorów” (dzieci ze Szkolnych Kół Caritas przygotują paczki, które zawiozą chorym, towarzysząc kapłanom podczas wizyt domowych z Najświętszym Sakramentem) oraz wigilię dla samotnych i chorych, która odbędzie się w pobliskiej szkole.

Dorocie Kanarek spodobała się taka promocja Rorat. – Mój Michaś przygotował lampion i rozumie, w jakim celu to zrobił – zapewnia, gdy syn prezentuje z dumą swoją latarnię i palcem rysuje trasę, którą zamierza „chodzić po kościele przed księdzem”.

– Chcemy z mężem wychowywać nasze dzieci w duchu wiary. Jeśli należy się do jakiejś wspólnoty, to zobowiązuje – stwierdza pani Dorota. – Dlatego kiedy pojawia się ciekawa akcja w parafii, trzeba to wykorzystać i pokazać dzieciom, co w życiu jest naprawdę ważne.

Monika Daciów-Grabicka uważa, że w ogóle warto wiedzieć, co proponuje parafialny kościół. – Mamy wiele różnych nabożeństw i dobrze jest je poznać, nawet jeśli ktoś później nie będzie w nich uczestniczył – tłumaczy. Sama przed rokiem wraz z córką Natalią przekonała się, jak piękne są Roraty. – To niezwykłe przeżycie, także dzięki ciemności w kościele, czas pełen spokoju, inny niż na „zwykłej” Mszy św. Dlatego będziemy uczestniczyć w porannych Mszach także w tym roku.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama