Nowy numer 8/2019 Archiwum

Katedra założyła albę

O wielkim remoncie najważniejszej świątyni w diecezji opowiada ks. Henryk Romanik, proboszcz parafii katedralnej i diecezjalny konserwator zabytków.

Ks. Wojciech Parfianowicz: Zrobiło się tu znacznie jaśniej...

Ks. Henryk Romanik: Ściany, sklepienia i filary otrzymały gotyckie pobiały i tynki z polichromią.

Niektórzy pytają, gdzie się podziało tamto klimatyczne ceglane wnętrze?

Nie wszyscy wiedzą, że tak naprawdę bardzo często nie były to cegły, tylko cementowe lub gipsowe pomalowane plomby.

Pewnie dużą rolę w pierwszym odbiorze odgrywa przyzwyczajenie.

Dlatego można i trzeba używać argumentu historycznego. Tak wyglądały kościoły gotyckie. Przykładów jest wiele, począwszy od bazyliki Mariackiej w Gdańsku, po liczne kościoły na całym Pomorzu. Jednocześnie trzeba pozostawić wolność komuś, kto powie, że bardziej podobał mu się poprzedni wystrój. To, co zostało zrobione przy okazji tego remontu, nie jest konserwatorskim dogmatem.

Czyli nie zawsze tak było, nie zawsze tak będzie, ponieważ po prostu może być inaczej...

W XIX stuleciu, kiedy kościoły poddawano tzw. regotyzacji, niektórzy historycy sztuki proponowali pewien kanon gotyku. Likwidowano więc wyposażenie barokowe, wyburzano kaplice grobowe. Przy koszalińskim kościele Mariackim były takie cztery. Zmienił się więc kształt świątyni. Ówczesna regotyzacja nie polegała jeszcze na skuwaniu tynków, ale właśnie raczej na tynkowaniu i polichromowaniu. Później powracano znów do odkuwania cegieł.

Skąd więc wzięło się to, co mamy teraz, po zakończonym właśnie remoncie?

Pobiały i polichromie, które się pojawiły, zostały wystudiowane na podstawie wnikliwych badań. Kilka tygodni trwały poszukiwania tzw. świadków polichromii. Nawet nieduże, milimetrowe fragmenty farb były poddawane analizie chemicznej. Wiemy więc, że były to ślady gotyckie ze średniowiecza. Stąd te barwy, głównie szara, brązowa i błękitna oraz biel, nieco przełamana, bardziej kremowa, przypominająca kość słoniową. Również wapień muszlowy z Estonii, z którego zrobiona jest nowa posadzka, ma jasny odcień. Dlatego wszystko w katedrze bardzo się rozjaśniło. W ten wygląd i nastrój świątyni należy się wczytać. Trzeba się z tym wnętrzem spotkać.

To spotkanie to coś więcej niż wrażenie wizualne. To wnętrze inaczej przemawia.

Konieczna jest refleksja teologiczna. W liturgii Kościoła światło, jasność wnętrza, podkreśla świętość wspólnoty. Punktem wyjścia niech będą wersety z Księgi Apokalipsy św. Jana (19,7-9), w których mowa o ostatecznym powitaniu Oblubienicy Baranka, czyli wspólnoty zbawionych, z Chrystusem – Barankiem. Oblubienicę przedstawia się tam jako przyodzianą w jasny bisior, który − jak napisał św. Jan − oznacza „czyny sprawiedliwe świętych”. To dlatego w liturgii, sprawując sakramenty, używamy alby, czyli stroju białego. Ten jasny kolor jest zaproszeniem do pracy nad duchowością i świętością wspólnoty Kościoła.

Katedra założyła albę i my też mamy ją założyć...?

Chodzi o to, abyśmy starali się o naszą jasność, świetlistość, świecenie przykładem.

Remont katedry trwał kilka miesięcy. Wiemy już o zmianach na ścianach, sklepieniach, filarach, posadzce. Co jeszcze zostało zrobione?

Instalacje – oświetleniowa, alarmowa i nagłośnieniowa. Doświetlone są górne części świątyni. Pojawiły się reflektory punktowe na filarach. Pod posadzką, na całej powierzchni nawy, w kruchcie i prezbiterium została też położona specjalna płyta grzewcza.

W środku świątyni, w nawie głównej, widoczna jest tablica z napisem w języku polskim i niemieckim: „Pamięci wszystkich spoczywających w katedrze”. Dlaczego została tam umieszczona?

Podczas prac archeologicznych znaleziono również szczątki ludzkie, nieraz kompletne szkielety. Były to pochówki już z czasów po reformacji. Ale wiemy z kronik biskupstwa pomorskiego w Kamieniu, że 550 lat temu katolicki biskup kamieński Henning Iwen, który podczas objazdu diecezji umarł na zamku w Karlinie, został pochowany w sierpniu 1468 roku gdzieś w kościele Mariackim w Koszalinie. Wszystko wskazuje na to, że mógł spocząć w krypcie pod prezbiterium. Jednak krypty jako takiej już nie ma, ponieważ została wyburzona w XIX wieku i zrobiono w niej kotłownię. Nie ma więc żadnych śladów po pochówku biskupa. W każdym razie wszystkie znalezione szczątki ludzkie pochowaliśmy ponownie pod posadzką w tych miejscach, w których je znaleziono. Stąd tablica, która przypomina nam, że będąc w katedrze, chodzimy między ludzkimi grobami.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL