Nowy numer 34/2019 Archiwum

Święta Barbara od rybaków

Na kilka wieków przed tym, jak jej imię zaczęto kojarzyć z górniczym stanem, czczona była jako patronka ludzi morza: rybaków i żeglarzy. O świętej patronującej Pomorzanom dyskutowano w Słupsku.

O tym, że św. Barbara w sercach Kaszubów ma szczególne miejsce, przypomina dr hab. profesor AP Adela Barbara Kuik-Kalinowska. „Barbara swiãtô ò rëbôkach pamiãtô” – mówi kierownik Zakładu Antropologii Literatury i Badań Kaszubsko-Pomorskich Akademii Pomorskiej w Słupsku, przywołując jedno z licznych kaszubskich po

rzekadeł związanych ze świętą męczennicą. Barbara święta o rybakach pamięta, ale pamiętają o niej od wieków i mieszkańcy Pomorza.

– Dzisiaj, kiedy święta znana jest w Polsce przede wszystkim jako patronka górników, warto przypominać jej niebagatelne znaczenie dla wiernych na Pomorzu. To do niej kierowano prośby o obfity połów, błagano o bezpieczny powrót z morza, ale także o dobrą śmierć. Nadal w nadmorskich miejscowościach wierni polecają jej plony, żeglarzy i zaginionych na morzu, szczególnie uroczyście obchodząc jej wspomnienie – mówi prof. Kuik-Kalinowska. Świętą męczennicę można znaleźć także w przekazach ludowych, przysłowiach i porzekadłach. – Dzień świętej był meteorologicznym zwiastunem nadchodzących świąt: po wodzie albo po lodzie. W związku z tym powstało wiele porzekadeł. Najbardziej znane jest to mówiące, że jeśli Barbara po wodzie, to święta po lodzie, jeśli zaś Barbara po lodzie, to Boże Narodzenie po wodzie – tłumaczy filolog. Kult św. Barbary wśród Kaszubów znajduje swoje potwierdzenie także w literaturze kaszubskiej.

Święta kradzież

O samej świętej wiemy niewiele. Przyjmuje się, że urodziła się w III w. w dalekiej Antiochii, Nikodemii lub Heliopolis. Jak zatem kult dość egzotycznej świętej miałby dotrzeć nad Bałtyk? Otóż, jak chce tradycja, razem z… głową męczennicy. – Według Tomasza Kantzowa, XVI-wiecznego kronikarza, relikwie św. Barbary miały trafić na Pomorze za sprawą na pół legendarnego księcia Sobiesława I, bardziej prawdopodobne jest jednak, że ich pojawienie się miało związek z działalnością jego wnuka, Świętopełka Gdańskiego, władającego Pomorzem Gdańskim w latach 1220−1266. Planował on założyć klasztor lub nowe biskupstwo i dlatego sprowadził relikwie – mówi dr hab. prof. AP Agnieszka Teterycz-Puzio.

– Krótsze wersje legendy pochodzące z I połowy XIII w. mówią, że relikwie miały być zrabowane przez pątników w Rzymie, a następnie odebrane im przez piratów bądź ofiarowane przez papieża dla nowo nawróconego księcia pomorskiego. Późniejsze, bardziej rozbudowane wersje mówią o odebraniu relikwii legatowi papieskiemu, który wiózł je do Danii jako dar papieża dla króla Eryka IV. Statek się rozbił, biskup razem z relikwiami dostał się w ręce mieszkańców Pomorza. Został uwolniony dzięki wstawiennictwu biskupa kamieńskiego. Opowieści te nawiązywały do rozpowszechnionej w średniowieczu idei furtum sacrum, czyli świętej kradzieży. Pozyskanie relikwii przez kradzież, w jakichś szczególnych okolicznościach, nadawało im większą rangę – opowiada specjalistka od historii średniowiecznej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL