Nowy numer 42/2019 Archiwum

Piła a Niepodległa

O dążeniach niepodległościowych polskiej mniejszości żyjącej w mieście nad Gwdą rozmawiano podczas sympozjum zorganizowanego przez Towarzystwo Miłośników Miasta Piły.

W listopadzie 1918 roku polskim powstańcom skupionym wokół Rady Ludowej nie udało się zająć Piły ani włączyć miasta do odrodzonej Rzeczypospolitej. Nowa granica państwowa przebiegała niemal tuż za miejskimi rogatkami. Przez cały okres międzywojenny mieszkała tu jednak mniejszość polska, oceniana na co najmniej pół tysiąca osób. – Polaków było wówczas w mieście niewielu, według zaniżonych danych niemieckich – 235. Z raportów polskiego konsulatu działającego w Pile wiemy, że w 1928 roku w mieście mieszkało 76 rodzin, co dawało liczbę 504 Polaków – tych osób, które przyznawały się do polskich korzeni i czuły się Polakami. Pilskie koło Związku Polaków liczyło 35 członków – mówi Robert Kolasa, który podczas konferencji opowiadał o Związku Polaków w Niemczech i jego roli wobec mniejszości polskiej.

Nie tylko śpiewać

Mimo silnego naporu żywiołu niemieckiego w mieście działały jednak polskie organizacje gospodarcze, kulturalne i oświatowe. Niebagatelną postacią był ks. Zygmunt Dykiert.

Proboszcz u świętych Janów od samego początku zaangażował się w działalność narodowo-patriotyczną miejscowych Polaków. Pierwszym jej efektem było założenie 3 sierpnia 1917 roku Towarzystwa Śpiewaczego „Halka”. Kapłan zgromadził wokół chóru najaktywniejszych w ówczesnej Pile Polaków, m.in. Józefa Bocheńskiego, nauczyciela w Zakładzie Głuchoniemych, Józefa Budnowskiego, urzędnika, Stefana Jasielskiego, pierwszego dyrygenta i księgowego, i Teofila Drozdowskiego, właściciela wyszynku. – Wstępowały całe rodziny, ilość członków rosła lawinowo. W krótkim czasie chór liczył ponad 100 osób! – opowiada Józef Kaniecki, prezes chóru „Halka”, zespołu, który w ubiegłym roku świętował stulecie istnienia. – Towarzystwo miało za zadanie nie tylko śpiewać, ale uczyć języka polskiego, polskich tańców, kultury polskiej, bo wierzono, że polskość do Piły w końcu wróci. Działalność w chórze wiązała się też z ryzykiem inwigilacji przez niemieckie władze, a co za tym idzie – z represjami – dodaje J. Kaniecki.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL