Nowy numer 34/2019 Archiwum

Pilski Teatr Tańca

Kiedy wychodzą na scenę, niepełnosprawność ani ich nie ogranicza, ani nie definiuje. Ruchem oddają to, czego nie potrafiliby zrobić słowem − on zaciera deficyty.

Patryk się denerwuje. To, co przeżywa wewnątrz, znajduje ujście w nadpobudliwych nogach, niespokojnych rękach, aktywności niedającego się kontrolować ciała. – Mamy nawet ruch „na Patryka”. Kiedy się zdenerwuje i zaczyna bujać, wszyscy się tak ruszamy. To rozładowuje napięcie, a kiedy cały zespół się kołysze, widz myśli, że to część scenariusza – tłumaczy Ewa Pierzgalska, założycielka i opiekun Pilskiego Teatru Tańca.

Wywiad przegrywa ze Świętym Mikołajem, który dzisiaj odwiedza ośrodek. Robimy więc tylko szybkie zdjęcie i Patryk biegnie na salę gimnastyczną po paczkę. Kanciasty, toporny w ruchach wysoki dwudziestojednolatek jest najstarszy w zespole. – Patryk był dla mnie wyzwaniem. A ja lubię wyzwania. Skradł mi serce i wiedziałam, że grupa musi być skrojona na jego miarę, żeby się w niej odnalazł – mówi Ewa. – Miał trudny start w życie. Teraz świetnie funkcjonuje w grupie, ale kilka lat temu miał poważne problemy z zachowaniem. Był bardzo absorbujący – opowiada. Może tak mówić o każdym ze swoich tancerzy. – Jestem zachwycona postępami, które robią. Na początku najprostsze rzeczy zabierały nam mnóstwo czasu, teraz prosta scenka ewangelizacyjna – proszę bardzo, jedna próba. Kiedyś ćwiczylibyśmy to cały rok. Wskoczyli na nowy poziom. Ruchowo, rytmicznie, społecznie – cieszy się instruktorka.

Niedoskonałe naczynia

Grupa liczy 14 osób. Tyle, ile jest miejsc w busie, który dowozi ich na kolejne występy, przeglądy, festiwale. Działają w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Pile. Ale to nie lekarskie orzeczenia o lekkim czy umiarkowanym stopniu niepełnosprawności intelektualnej ich definiują, a taniec. Taniec pozwala im uwolnić emocje. Przekazać to, czego nie potrafią opowiedzieć słowami. – Bo nasze dzieciaki słabo mówią. Ja swojego ucznia z zaburzeniem mowy zrozumiem, ktoś z zewnątrz – niekoniecznie. A pedagogika specjalna to praca na zasobie, nie na mankamencie. Więc przekazujmy emocje nie słowem, ale ruchem – tłumaczy Ewa. Ładunek emocjonalny jej aktorów jest ogromny. – Wiele rzeczy może być upośledzonych, ale nie potrzeba kochania. Pan Bóg wlewa miłość nawet do niedoskonałych naczyń – kiwa głową.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL