GN 43/2020 Archiwum

Bogu nie może podobać się to, co się stało

Takich słów użył bp Edward Dajczak podczas Mszy św. 6 stycznia w koszalińskiej katedrze, mierząc się z pytaniem o sens tragedii w escape roomie.

Msza św., która miała rozpoczynać radosny Orszak Trzech Króli, stała się przejmującym spotkaniem w poszukiwaniu nadziei.

Świątynia pękała w szwach. Śmierć pięciu nastolatek poruszyła wielu. – Jesteśmy tu, gdzie powinniśmy być, czyli przy Chrystusie – powiedział biskup. – Co by było dzisiaj z nami bez wiary? W co byśmy patrzyli? W ciemną czeluść? – pytał.

Mierząc się z pytaniem o sens tragedii, biskup powiedział: – Bogu nie może podobać się śmierć tych pięciu naszych sióstr. On nie taki miał plan. Przecież tak pięknie je obdarował. Dopiero wchodziły w ten świat. Świętujemy dziś Boga, który stał się człowiekiem. Wszedł między nas. Jest z nami. Jest wtedy, kiedy się cieszymy, doświadczamy szczęścia. Jest też wtedy, kiedy płaczemy i umieramy. Jest też z nami tutaj dzisiaj. On nie godzi się na naszą śmierć, dlatego pociąga nas w zmartwychwstanie.

Podczas Eucharystii obok żłóbka obecny był także wizerunek łaskami słynącej Piety ze Skrzatusza. – Maryja trzyma martwe ciało Jezusa, ale popatrzmy na Jej twarz – Ona ufa Bogu, Temu, który powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. My też chcemy dzisiaj przebić się przez nasz ból wiarą i nadzieją. Muszą nam dzisiaj popłynąć łzy, ale proszę was, pójdźmy za Jezusem! – podpowiadał biskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama