Nowy numer 46/2019 Archiwum

Bliżsi sobie dzięki kolędom

Te zaś rozbrzmiewają w polanowskim kościele od sześciu lat. To sposób parafian na głębsze przeżywanie tajemnicy Bożego narodzenia.

Mimo że w domach coraz rzadziej intonuje się „Cichą noc” czy „Lulajże, Jezuniu”, nadal są miejsca, gdzie dba się o polską tradycję kolędowania. W wielu parafiach, szkołach czy ośrodkach pomocy organizowane są spotkania, których głównym celem jest wspólne śpiewanie bożonarodzeniowych pieśni. Podobnie jak w przypadku parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie, nierzadko są to inicjatywy oddolne i angażują się w nie ludzie, którzy szczerze przyznają, że widzą, jak w ich domach ta tradycja zamiera. Tym bardziej więc starają się utrzymać ją chociaż w przestrzeni publicznej, gdzie łatwiej się skrzyknąć wokół „Przybieżeli do Betlejem”.

Udało się to 30 grudnia parafianom kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Polanowie, którzy zebrali się, by posłuchać, a przede wszystkim pośpiewać o Bożym narodzeniu. Kolędy i pastorałki prezentowały okoliczne zespoły, m.in. chór Bel Canto, orkiestra dęta z SP, młodzież z miejscowego Zespołu Szkół Publicznych, zespół 5 S, czyli kwintet byłych samorządowców. Wśród kolędników nie brakowało tercetów, duetów i solistów.

To ważna inicjatywa, bo jak przyznaje pani Anna – w jej domu kolędę częściej słyszy się z telewizora czy płyty niż z ust domowników. – Dlatego warto wyjść z domu, spotkać się z innymi w kościele, pośpiewać tutaj, przypomnieć sobie naszą tradycję. I wdrażać w nią dzieci – powiedziała dumna, że za chwilę jej syn Wiktor zagra na tubie ze szkolną orkiestrą.

Budują parafię

Tradycja kolędowania w polanowskim kościele od sześciu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. To, jak uważa proboszcz ks. Jacek Maszkowski, przybliża ludzi do tajemnicy Bożego narodzenia. – Kolędy tę tajemnicę w niezwykły sposób wyrażają, a zarazem gromadzą wokół niej wiernych – stwierdził. – I widać, że oni tego potrzebują, bo przychodzą na kolędowanie czy na jasełka do naszego kościoła, chcą razem śpiewać, radować się.

Według proboszcza okres Bożego Narodzenia to dobry impuls dla lokalnych chórów czy zespołów, które chętnie podejmują ten repertuar również dlatego, że mogą liczyć na odbiorców, którzy go nie tylko lubią, ale znają i włączają się w śpiew. – To sprawia, że parafianie angażują się w takie wydarzenia, a przez to czują, że to oni są tą parafią, że sami ją budują.

Krzysztof Ciuła, nauczyciel muzyki ze szkoły podstawowej w Polanowie, przygotował grupę dzieci, która zagrała kolędy na instrumentach dętych. W jego ocenie tradycyjny repertuar wraca do łask wśród najmłodszego pokolenia, w każdym razie jest z tym lepiej niż przed kilkunastu laty. – Teraz zainteresowanie wspólnym uprawianiem muzyki ożywiło się. Święta sprzyjają temu, by tę tradycję pielęgnować – powiedział. Sam wykorzystuje ten trend m.in. do integracji lokalnej społeczności. – W kolędowaniu odnajdują się i starsi, bardziej tradycyjni, i młodsi – zauważa. – Muzyka więc nie tylko łączy pokolenia, ale służy budowaniu więzi i ułatwia przekazywanie wzorców.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama