Nowy numer 42/2019 Archiwum

Modlitwa jak rdzeń

Dni Formacyjne KSM zgromadziły w Ostrowcu blisko setkę młodych. Ich gościem był greckokatolicki duszpasterz młodzieży.

Spotkanie młodzieży zrzeszonej w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży − w oddziałach w Wałczu, Karlinie, Jastrowiu, Krzyżu Wielkopolskim, Słupsku, Świdwinie, Pile, Białym Borze i Koszalinie − odbywało się od 11 do 13 stycznia w Ostrowcu koło Wałcza.

Jego temat – „Wschód i Zachód − dwa płuca Kościoła” – podjął ks. Rusłan Marciszak, greckokatolicki duszpasterz młodzieży oraz proboszcz parafii w Stargardzie.

Uzasadniając temat spotkania, ks. Andrzej Zaniewski, asystent kościelny KSM, wyjaśnił, że formacja stowarzyszenia zapoznaje młodych z tematami z życia Kościoła, katolickiej nauki społecznej, ale też jest czuła na nowe sytuacje, jakie niesie codzienność. – Coraz więcej młodych Polaków, także u nas na Pomorzu, spotyka rówieśników ze Wschodu na uczelniach, w szkołach, w pracy, a także podczas takich spotkań jak Światowe Dni Młodzieży. Stąd zrodził się pomysł, by przybliżyć naszej młodzieży klimat wschodniej religijności – powiedział.

Modlitwa serca
Sobotnie przedpołudnie spędził z młodymi bp Edward Dajczak, który przewodniczył Mszy św. Dając młodym za wzór przykład św. Jana Chrzciciela, biskup ukazał wartość świadectwa. Jak mówi ks. Zaniewski, na tę drogę wprowadza ich formacja KSM. – Podejmujemy dzieło nowej ewangelizacji, chcemy umacniać Bożym słowem nie tylko samych siebie, ale i ludzi wokół – mówi duszpasterz i wymienia spotkania młodzieżowe, dzieła charytatywne, wolontariat oraz projekt Go4Peace.

Po Mszy św. biskup Dajczak odpowiadał na pytania KSM-owiczów. Niektóre dotyczyły synodu diecezjalnego i powstałej komisji ds. młodzieży, inne recepty na dobrą modlitwę.

Dzieląc się doświadczeniem własnej, biskup zachęcał słuchaczy do adoracji oraz modlitwy Jezusowej, wywodzącej się z Kościoła wschodniego, która, bywa, towarzyszy mu przez cały dzień.

– To jest modlitwa serca, która w tym jednym zdaniu – by Bóg się zmiłował – zawiera prośbę, by nam pomagał odbudowywać to, co się zawali – wyjaśnia ks. Rusłan. – I to nie szkodzi, gdy tę formułę odmawia się po jakimś czasie mechanicznie. W końcu musi przyjść moment, gdy ona wrasta w człowieka jak rdzeń. Wtedy nie zwraca się uwagi na słowa, ale doświadcza się w sobie obecności Jezusa. Umysł i wnętrze modlą się same.
Agnieszka z Białego Boru nieraz bywała na nabożeństwach w cerkwi greckokatolickiej i urzeka ją tam piękno wnętrza wypełnionego barwami, ikonami oraz piękno modlitw. – W naszym kościele więcej się recytuje, w tamtym jest więcej śpiewu, modlitwa jest przez to bardziej podniosła – powiedziała. Dlatego cieszyła się, kiedy ks. Rusłan nauczył młodych śpiewanej formuły modlitwy Jezusowej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL