Nowy numer 43/2020 Archiwum

Na zupkę do Świętej Rodziny

Dla słupskich seniorów i samotnych przygotowano pierwszy 50-litrowy termos jarzynówki. Zjedli ją w domu przy sanktuarium św. Józefa albo we własnym. Ruszyła pierwsza przyparafialna jadłodajnia w Słupsku.

Inicjatywa powstała w Domu Świętej Rodziny przy sanktuarium św. Józefa. Od 21 stycznia, od poniedziałku do piątku, posilają się tu starsi, a przede wszystkim samotni mieszkańcy parafii. Pierwsze porcje zupy podali gościom dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki oraz ks. Tomasz Roda, dyrektor diecezjalnej Caritas. Wsparła ich młodzież ze Szkolnego Koła Caritas działającego przy ZS Ogólnokształcących nr 4.

Ksiądz Iżycki mówił o wartości projektów, które łączą pokolenia. – To dzieło bardzo znaczące i potrzebne, bo można coś zjeść, posilić się, a przede wszystkim spotkać się z drugim człowiekiem, który bywa samotny, nie ma się do kogo odezwać – stwierdził.

– Tu chodzi o troskę nie tylko wobec ludzi biednych – wyjaśnia ks. Roda. – Kierujemy nasz wzrok także na samotnych, szczególnie tych wiekowych, którzy nie mają siły psychicznej, aby zadbać o takie codzienne sprawy jak świeży, ciepły posiłek.

200 miejsc czeka

Działający tu Parafialny Zespół Caritas od kilku lat w drugie soboty miesiąca zaprasza samotnych, seniorów i ubogich na Mszę św., a po niej poczęstunek i wspólne spędzenie czasu. Przychodzi 20−30 osób. Wolontariuszki są tu zresztą obecne codziennie, od 16.00 do 18.00 w sklepiku parafialnym, do którego ludzie przychodzą nie tylko po to, by coś kupić lub oddać do sprzedaży, ale też by porozmawiać, usłyszeć dobre słowo. Jednak codzienna jadłodajnia to o wiele większe wyzwanie, dlatego proboszcz ks. Władysław Stec-Sala zaprosił do współpracy kolejnych wolontariuszy.

Decyzja o otwarciu jadłodajni zrodziła się w Roku Miłosierdzia, czyli w 2016 r. Jak mówi proboszcz, stołówka ma być otwarta nie tylko dla parafian, ale dla wszystkich mieszkańców Słupska. Wolontariusze roznieśli wcześniej 250 zaproszeń do parafian, biorąc pod uwagę seniorów powyżej 76. roku życia. Pozostali zostali zaproszeni ogólnie, w ramach ogłoszeń duszpasterskich i plakatów. Gospodarz parafii jest zdania, że dziennie będzie można ugościć ponad 200 osób, a z czasem uda się zintegrować seniorów. – Stopniowo będziemy chcieli angażować ich do różnych zadań. W trakcie kolędy widzimy, jak wiele z tych osób jest utalentowanych, ich mieszkania są pełne rękodzieła, liczymy więc, że np. przed świętami zechcą przy parafii przygotować jakieś ozdoby, kartki świąteczne – informuje. – Dzięki temu poczują się potrzebni, a to bardzo ważne.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama