Nowy numer 42/2020 Archiwum

Nie omijać problemu

Bezpłodność dotyka coraz większej liczby par w Polsce. W Szczecinku rozpoczęła działalność jedyna w regionie poradnia naprotechnologiczna.

Placówka działa w przychodni Meritum przy ul. Warcisława IV 13. Pierwsi pacjenci już się zgłaszają.

– Nasze miasto zaczęło dofinansowywać procedurę zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Chciałem więc stworzyć jakąś alternatywę. Zdecydowałem się odbyć specjalne szkolenia dla lekarzy w Londynie oraz w Omaha w Stanach Zjednoczonych – mówi Jacek Froehlich, lekarz prowadzący poradnię.

Cel nie uświęca środków

Szczecinecki lekarz tłumaczy, czym różnią się te metody: – Naprotechnologia jest naturalnym sposobem najpierw rozpoznawania dni płodnych, a potem interwencji farmakologicznych czy chirurgicznych w celu wsparcia płodności. Procedury w niej stosowane wspierają i przywracają naturalną płodność pary małżeńskiej, natomiast in vitro jest metodą, która omija problem. W działaniu tym jest dużo śmierci. Powstają embriony nadliczbowe, które są zamrażane i czekają nie wiadomo na co, a większość z nich obumiera przy rozmrażaniu. Naprotechnologia jest więc szukaniem przyczyny niepłodności, natomiast in vitro nie skupia się na przyczynie, ale na uzyskaniu efektu w postaci dziecka.

Doktor Froehlich zwraca uwagę, że naprotechnologia nie jest żadną medyczną nowością. – Tak naprawdę mamy tu zbiór procedur, które są w medycynie znane. Można o nich przeczytać w czasopismach naukowych. Nie jest to wiedza tajemna. Kiedy jednak pojawiła się metoda in vitro, świat medyczny jakby przestał się tamtym obszarem nauki interesować. Skoro można w prosty sposób uzyskać ciążę, to po co się męczyć? To jest kwestia wyboru, jaką drogą chcemy pójść – mówi lekarz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama