GN 42/2020 Archiwum

Uczą się pomagać małżeństwom w kryzysie

Zazwyczaj pomagają innym wyjść z kryzysu małżeńskiego, nauczyć się dialogu, pogłębić wiarę. Tym razem animatorzy Spotkań Małżeńskich zebrali się w Koszalinie, by pogłębić swoją.

Weekend 22-24 lutego spędzili w Koszalińskim CEF. To małżeństwa z ośrodka szczecińskiego ruchu Spotkań Małżeńskich, obejmującego zasięgiem także diecezję koszalińsko-kołobrzeską. Przez ostatnie lata także tutaj organizowali zamknięte i pełne dyskrecji rekolekcje dla małżeństw pod nazwą "weekend dla małżonków". Jak zapowiada Cezary Uljasz, lider ośrodka, obecnie budowany jest skład samodzielnego ośrodka koszalińskiego.

W weekendowym spotkaniu formacyjno-rekolekcyjnym wzięło udział 7 par animatorskich, 3 księży i siostra zakonna. - Spotykamy się, by wymienić się doświadczeniami dotyczącymi tzw. "małej grupy", w którą angażują się małżeństwa mające za sobą "weekend dla małżonków" - powiedział C. Uljasz. Służą temu warsztaty, animacje, rozmowy. - Zarazem odbywamy swoje rekolekcje: staramy się dostrzec bliskość Boga w naszym ludzkim działaniu.

Małgorzata i Andrzej Piotrowscy od 2005 roku dwa razy w roku prowadzą Spotkania Małżeńskie oraz rekolekcje dla narzeczonych w Koszalinie.

- Życie małżeńskie jest jak kosmos, złożone, wielkie. Nikt nas tego nie uczył. Wchodzimy w nie tylko z uczuciem. A problemem jest brak umiejętności wyrażenie miłości sobie nawzajem. Dlatego na rekolekcjach uczymy ich tego, w formie dialogu małżeńskiego - wyjaśnia pan Andrzej. - Nie chodzi przecież o to, żeby jakoś przeżyć ze sobą do końca życia, tylko żeby przeżyć je szczęśliwie.

- Staramy się dać małżonkom narzędzie, którym będą mogli rozwiązać swoje problemy - dodaje pani Małgorzata.

Poczucie odpowiedzialności za rekolekcje Dialogu Małżeńskiego z biegiem lat rośnie. Jak zauważają Piotrowscy, podczas gdy na początku uczestnikami były głównie tzw. dobre małżeństwa, obecnie ponad 90 proc. z nich to pary w kryzysie, a nawet na drodze do rozwodu czy w jego trakcie. Zdarzały się też pary już po rozwodzie, które mimo wszystko chciały ratować swój związek.

- Ludzie na szczęście szukają pomocy. Bo widzą, że rozwody nie dają żadnego rozwiązania. To są kolejne problemy, inne problemy - zauważa pani Małgorzata.

Animatorka podkreśla, że jeśli małżeństwo jest słabe i małżonkowie nie potrafią wspomagać się wzajemnie, to niszczą je takie przeszkody jak problemy finansowe, zawodowe, mieszkaniowe, z dziećmi czy teściami. - Poddanie się takim kryzysowym, to w ich przypadku równia pochyła.

- Uczymy pewnych zasad, żeby małżonkowie umieli sobie wyrazić swoje myśli, uczucia i w ten sposób pokonywali te trudności - dodaje pan Andrzej.

Spotkania Małżeńskie (popularnie zwane Dialogami Małżeńskimi) to ruch ogólnoświatowy. W Polsce istnieje 27 ośrodków. Formą ich działalności są rekolekcje mające na celu pogłębianie więzi małżeńskiej. Dokonuje się to poprzez proponowanie małżeństwom takiej formy dialogu, która z jednej strony pozwoli mężowi i żonie głębiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś rozwiązywać konflikty między nimi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama