Nowy numer 33/2019 Archiwum

Sami ozdobili swój kościół

Dzięki talentom parafian ściany świątyni w Dalęcinie nie świecą już pustkami. Zawisły na nich ikony przedstawiające Drogę Krzyżową. A zaczęło się od… czytania Pisma Świętego.

W parsęckiej parafii, do której należy kościół w Dalęcinie koło Szczecinka, ikony pisać będą niedługo chyba wszyscy. Oprócz proboszcza, bo ten wymawia się brakiem talentu. Udaje mu się jednak coś innego: przekonać parafian, że to oni są utalentowani. Najpierw kiwają głowami z niedowierzaniem, ale potem chwytają za pędzle. Od lipca ubiegłego roku napisali już kilkadziesiąt ikon i wciąż powstają nowe. Jedne zdobią ściany domów, inne mają być upominkami, a ostatnie 17 lutego zawisły w ich kościele jako Droga Krzyżowa.

Za rękę ku Biblii

Kluczem do parafialnego ożywienia było słowo Boże. Od kwietnia 2015 roku działa tu prężnie krąg biblijny, choć trzeba przyznać, że zawiązywał się z oporami – pierwsze próby spaliły na panewce. – Kiedy poprzedni proboszcz zaprosił nas na pierwsze spotkanie z Biblią, byłam jedyną osobą, która na nie przyszła – wspomina Adriana Rogowska z sąsiedniego Parsęcka. Potem, wraz z mężem Tomaszem, długo szukała czegoś, co będzie trzymało ich małżeństwo przy Bogu. – Modlitwa, nawet wspólna, spotkania, rekolekcje, to było za mało. Wciąż mieliśmy głód rozumienia wiary, by móc przeżywać ją w głębi serca i wprowadzać w życie – wyznaje.

– W momencie kiedy utworzył się wreszcie krąg biblijny, przekonaliśmy się, że słowo Boże jest naprawdę blisko nas – dodaje pan Tomasz. – Co więcej, widzimy, jak poprzez każde kolejne spotkanie buduje się również wspólnota parafialna.

Teraz już Rogowscy bez słowa Bożego nie zaczynają dnia. Mają codzienny rytuał słuchania w internecie Ewangelii z komentarzami. Nawet ich dzieci śmieją się, że bez tego już nie mogą żyć.

Choć literatury o Piśmie Świętym czy dostępnych w mediach komentarzy nie brakuje, Edyta Wieleba-Matyśniak, współautorka Drogi Krzyżowej, podkreśla, jak ważna jest formacja parafialna. – Pismo Święte jest niesamowite. Lecz choć jest na wyciągnięcie ręki, rzadko po nie sięgamy. Potrzebny jest ktoś, kto poprowadzi nas za ręce, jak dzieci. Tak robi nasz proboszcz, i to dobrze, bo jesteśmy dziećmi Bożymi, potrzebujemy wytłumaczenia tego słowa.

A kiedy już zacznie się rozumieć… Pani Edyta nie mogła się oprzeć, żeby ponadplanowo nie przeczytać całego zeszytu formacyjnego poświęconego Ewangelii według św. Marka. – Zachodzą we mnie zmiany, choć daleko mi do ideału – wyznaje. – Ale wiem, że otrzymałam wielki prezent, i staram się z niego korzystać.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL