Nowy numer 33/2019 Archiwum

Bronowo małe, ale ludzie zdolni

Tutejsza sołtys pokazała, że w gminie nie brakuje talentów. W wiejskiej świetlicy swoje dzieła wystawiło 10 okolicznych twórców.

Rysunki, obrazy, rzeźby, malunki, hafty, robótki szydełkowe, plecionki, filce, odnowione meble. To tylko część prac pochowanych w domach. Dorota Wiśniewska, sołtys Bronowa w gminie Kępice, przekonała rękodzielników, by pochwalili się talentami. Wernisaż wystawy, któremu przy zastawionych stołach towarzyszyły ludowe przyśpiewki pod przewodem Kępiczanek, odbył się 16 marca w wiejskiej świetlicy.

Warto się pochwalić

W pobliskich Kępicach od ćwierćwiecza organizowane są przeglądy twórczości ludowej. Po raz pierwszy jednak wystawa zawitała do maleńkiego, liczącego 200 mieszkańców Bronowa. – To ważne, że dzieje się tu coś, co przyciąga ludzi z całej okolicy – mówi Marta Borodziuk, dyrektor Biblioteki Publicznej w Kępicach. – Musimy dbać o naszą tożsamość, bo nie jesteśmy spójną kulturowo społecznością: przed laty, głównie w ramach akcji „Wisła”, przybyliśmy tu z różnych zakątków Polski. Są wśród nas Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Niemcy. Brakuje nam łączącej nas jednolitej kultury.

Rozumie to Dorota Wiśniewska, która gospodarzy w Bronowie od sześciu lat i należy do związku mniejszości niemieckiej. Zainicjowała wystawę, gdy o poukrywanych po domach talentach dowiedziała się pocztą pantoflową. – Takich, którzy potrafią to i owo, jest więcej, ale większość, w tym ja sama, nie ma czasu na zajmowanie się rękodziełem – przyznaje. – Wystawa pokazuje, że warto tworzyć i że miło jest czymś takim się pochwalić. Bronowo jest małe, ale to nieważne. Okazuje się, że i u nas są ludzie, którzy potrafią zrobić coś niezwykłego.

Zresztą nie chodzi tylko o sztukę. W Bronowie ciągle coś się dzieje: listopadowe darcie pierza, bale karnawałowe, imprezy okolicznościowe. W 2014 roku po raz pierwszy po wojnie zorganizowano tu dożynki, na których gościło 1500 osób. Po roku zaś przy okazji odsłonięcia tablicy upamiętniającej zmarłych na ewangelickim cmentarzu odbył się pierwszy zjazd bronowiaków. – Poprzyjeżdżali z najdalszych zakątków Polski, niektórzy nie widzieli się 50 lat. Tu chcieli się spotkać – cieszy się Dorota Wiśniewska. Z dumą wspomina też obchodzone przed dwoma laty 500-lecie Bronowa oraz festyn czterech kultur.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL