Tabliczka nad głowami siedmiorga uczniów, którzy pochylają się nad makietą, informuje: „Rzeczy niemożliwe robimy od ręki. Na cuda trzeba trochę poczekać”. Uczniowie zgrabnie lawirują między miniaturowymi obiektami lub na czworakach, z klejem w ręku, pracują nad kolejnym elementem. Tu rzeczywiście niemożliwe staje się możliwe. Wystarczy trochę pasji i nowoczesna technologia. Dzięki niej nieistniejące od dawna fragmenty miasta otrzymują nowe, trójwymiarowe życie. W miniaturze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








