Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zostań. Na dobre

Młodzież spotkała się w Starym Krakowie, by podsumować rok pracy, nadać nowe funkcje i zaprezentować się zainteresowanym tą formą katolickiego harcerstwa.

Tak zwane rozesłanie na obozy, które odbyło się 23 czerwca na terenie klasztornym ojców benedyktynów w Starym Krakowie, to okazja do podsumowania rocznej pracy wszystkich jednostek Hufca Koszalińsko-Kołobrzeskiego. Uczestniczyły w nim drużyny z całej diecezji, zarówno dziewcząt, jak i chłopców, a także ich rodzice, kapłani współpracujący ze skautami oraz osoby zainteresowane tą formą harcerstwa. – Dwa razy w roku możemy spotkać się w pełnym gronie: w marcu – podczas Dnia Modlitw – oraz na zakończenie roku skautowego – mówi Grzegorz Jabłoński, hufcowy I Hufca Koszalińsko-Kołobrzeskiego.

Wśród gości wydarzenia był przewodniczący inaugurującej spotkanie Mszy św. w kościele pw. MB Częstochowskiej ks. Andrzej Hryckowian. Proboszcz parafii pw. św. Wojciecha w Koszalinie podczas uroczystego apelu został uhonorowany krzyżem harcerskim za wkład w rozwój idei skautingu.

Gościem była także Joanna Laskowska, naczelniczka harcerek Skautów Europy, która uczestniczyła w mianowaniu nowej akeli drugiej gromady koszalińskiej i odebrała od niej przyrzeczenie harcerskie.

Nie ilość, lecz jakość

Hufiec poszerzył się tego dnia o kilku skautów – „obietnice wilczka” (czyli młodszego skauta) złożyli kandydaci do gromad sławskiej, kołobrzeskiej i szczecineckiej.

Podsumowując pierwsze cztery lata obecności Skautów Europy w naszej diecezji, G. Jabłoński zauważa, że idea ta trafiła na dobry grunt. – Błyskawicznie przybyło uczestników. Obecnie zwracamy uwagę na jakość pracy, a to oznacza konkretne wymagania stawiane zarówno dzieciom, jak i sobie, by skutecznie realizować cele skautingu – mówi.

Potwierdza to benedyktyn o. Rafał Dudek, duszpasterz Skautów Europy w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. – Skauting to nie tyle wielkie medialne wydarzenia, ile systematyczna praca, czasem dostrzegalna tylko przez najbliższe otoczenie – mówi, dając przykład tego, co mogą zrobić cztery lata pracy w drużynie: nieśmiałego chłopaka przemienić w odpowiedzialnego i samodzielnego skauta. – To praca organiczna, która odbywa się na co dzień w gromadach, zastępach.

To zaś nie pozostaje bez wpływu na szerszą społeczność, np. klasę, parafię. – Staramy się, by skauci angażowali się w życie swoich parafii, np. jako ministranci, lektorzy. Skauting uczy ich tego, by ze swoimi talentami wychodzili do tych środowisk – opowiada o. Dudek. Dodaje, że skauting daje im ponadto siłę do odważnego wyznawania wiary. – W tej kwestii rzadko znajdują oni wsparcie u rówieśników w klasie. Tu wzmacniają się, by żyć wiarą katolicką na co dzień – mówi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL