Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zobowiązanie na następne cztery wieki

– Człowiek potrzebuje korzeni, żeby wiedzieć, kim jest, i skrzydeł, które pozwolą mu wznosić się jeszcze wyżej, ku większemu dobru i pięknu. Historia tej parafii to korzenie. Ważne, żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy znikąd i z szacunkiem pochylili się nad tymi, którzy przez wieki zabiegali na tej ziemi o Boże sprawy – mówił bp Edward Dajczak.

W kościele Świętej Rodziny hierarcha przewodniczył jubileuszowej Mszy św. – dziękczynieniu za cztery wieki wspólnoty parafialnej. W homilii przypominał, że wspólnota kościelna jest wielkim „my”. – Mamy tendencję do budowania własnej wiary, do mierzenia Kościoła swoją miarą i żądania, by był taki, jak sobie wymyślimy. Jest zupełnie odwrotnie. To we wspólnocie uczymy się Ewangelii i Chrystusa – podkreślał biskup.

Polski kościół na pograniczu

Choć sam kościół parafialny pw. Świętej Rodziny liczy niewiele ponad 100 lat, parafia, w której posługują księża salezjanie, jest spadkobierczynią i kontynuatorką wcześniejszej wspólnoty. Ze źródeł kościelnych – poznańskich ksiąg konsystorskich – wynika, że kościół parafialny w Pile pod wezwaniem Świętych Wojciecha, Stanisława i Marcina był fundowany już przed 1449 r.; miało to związek z pierwszą lokacją miasta. Jubileuszową datę wyznacza moment, w którym Zygmunt III Waza i jego żona Konstancja wydali dokumenty zezwalające na budowę nowej świątyni, w miejsce starego kościoła. Prace ruszyły zimą 1619 r. i choć nieukończony kościół spłonął podczas wielkiego pożaru miasta w 1626 r., już dwa lata później mury świątyni pod nowym wezwaniem – Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela – były gotowe. Ponad wiek później, 1 listopada 1755 r., ochrzczony tu został najsławniejszy pilanin – Stanisław Staszic. Kościołowi patronowali już wówczas św. Janowie – Chrzciciel i Ewangelista, roztaczając swoją opiekę nad tym miejscem i całym miastem do 1945 roku.

Historia sprawiła, że królewskie miasto Piła znalazło się w pruskich granicach. W XIX w., pomimo germanizacji, znaczny odsetek parafian jednak stanowili Polacy. Kościół Świętych Janów był dla nich miejscem nie tylko wyznawania wiary, ale i polskości. Z powodu dużej liczby Polaków wśród wiernych oraz polskich organizacji istniejących przy kościele pilska świątynia była nawet nazywana „polskim kościołem”. – Parafia jest po to, by zachować przez wieki najważniejsze wartości. Tu, w Pile, ta rzeczywistość niosła rzeczy zasadnicze, fundament człowieka. Nasi bracia i siostry mieli w Kościele jedyną ostoję i jedyny fundament. Tu szukały ratunku rodziny, które uczyły dzieci nie tylko Boga, ale i polskości. Świątynia Świętych Janów jest jak fundament. Historia spowodowała, że nie ma po niej śladu. Została jednak, mam nadzieję, w sercach – mówił bp Dajczak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL