Nowy numer 41/2019 Archiwum

Chcielibyśmy to przeczytać

Był pierwszym kapłanem, który dotarł do Piły. Wśród morza ruin sprawował sakramenty i organizował powojenne życie duszpasterskie. Wiele lat później jego zapiski z tamtego czasu doczekały się ponownego wydania.

To cenna lektura nie tylko dla badaczy przeszłości miasta. „Stosy gruzów sięgają do pierwszych pięter wypalonych domów, tamują przejścia i utrudniają orientację. Ileż to razy zabłądziło się w inną dzielnicę lub wlazło się w dziurę bez wyjścia. Z piwnic zawalonych cuchnie zgnilizną i trupem. Chodzi się z chusteczką przy nosie i usta zatyka ręką. Żywej duszy nie spotkasz, aż tu nagle z gruzów wyłazi i zjawia się przede mną sołdat. Serce mi przestaje bić i staję jak wryty. Szybka orientacja. Robię przed sobą potężny i majestatyczny krzyż dłonią. I biedny człowieczyna w szarym mundurze dostaje takiego samego stracha co i ja. Pierwszy raz w życiu ujrzał widmo w szacie mnicha i kryje się z powrotem w najbliższych gruzach. Jesteśmy obydwa, on i ja, ocaleni. Co za czasy! Zgliszcza i gruzy, i człowiek człowieka unika...” – tak o. Rumak opisuje pierwsze dni maja 1945 r. w niemal doszczętnie zniszczonym mieście, do którego wysłał go Duch Święty...

Pomysł z kolędy

Wydane w 1971 r. w Asyżu wspomnienia kapucyna to unikatowy zapis powojennego życia miasta i kształtowania się duszpasterstwa, tworzenia się kapucyńskich parafii na Pomorzu, ale także skrząca się humorem opowieść o nietuzinkowych ludziach. Po prawie pół wieku zapiski dokonane przez o. Jerzego Rumaka doczekały się wznowienia w miejscu, w którym wszystko się zaczęło.

– Powód był prozaiczny. Podczas wizyty kolędowej spotykałem pilan, którzy pamiętają pierwsze powojenne lata, znali o. Rumaka osobiście lub ze wspomnień rodziców, znają doskonale historię kapucyńskiej parafii. A wiedząc, że o. Rumak przed laty spisał i wydał swoje wspomnienia, mówili: „Chcielibyśmy to przeczytać”. Ta prośba puściła w ruch maszynę, której kołem zamachowym byli wyjątkowi ludzie, bez których nie udałoby się tego wszystkiego zrealizować – opowiada o. Tomasz Wołoszyn, gwardian i proboszcz tutejszej parafii św. Antoniego.

Z komentarzem po latach

– Opis jest tak sugestywny, że mamy wrażenie, iż chodzimy razem z nim po zniszczonym mieście, widzimy wypalone ruiny kościołów, przekopujemy rumowiska. To przejmujące obrazy – mówi Edmund Wolski, wydawca reprintu wspomnień kapucyna. – Cała trudność polegała na tym, że zobowiązano mnie, by reprint był dokładną kopią oryginału: z taką samą czcionką, niezmienionym układem na stronach i z identyczną, chociaż nieco przyżółconą przez czas okładką. Ale doszliśmy do wniosku, że ta historia o. Rumaka po tylu latach nie może się skończyć bez komentarza. Tak powstał rozdział: „Wspomnienia dopisane po latach” – opowiada.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL