Nowy numer 41/2019 Archiwum

Nie pominąć nikogo

Siedem kościołów, osiem dni, siedmioro ewangelizatorów. W człopowskiej parafii odbywa się wiele spotkań, których głównym tematem jest Dobra Nowina.

W niedzielę 30 czerwca zakończyła się ośmiodniowa akcja ewangelizacyjna w parafii Człopa. Ewangelizatorzy z koszalińskiego Domu Miłosierdzia Bożego (świeccy oraz Bracia Miłosiernego Pana) wraz z diakonem i kapłanem obecni byli na Mszach św. w kościołach filialnych, a w kolejnych dniach wracali do każdej z wiosek, by przeżyć z mieszkańcami dzień. Spędzili ten czas na zabawie i katechezie z dziećmi, rozmowach i modlitwach z gospodarzami w ich domach, na Mszy św. i procesji z Najświętszym Sakramentem przez wioskę. Na koniec organizowano natomiast wspólne ognisko. – Naszym celem jest dotrzeć do wszystkich miejsc w parafii, nawet tam, gdzie nie ma kościołów. Nie pominąć nikogo, żadnego domu, choćby na końcu wioski – mówi odpowiedzialny za akcję neoprezbiter ks. Piotr Towarnicki.

Zbędne uniki

Parafia Człopa to aż siedem kościołów. Teren jest rozległy i – jak zauważa pracujący tu wikariusz ks. Marcin Sypka – działania ewangelizacyjne wymagają dobrego zintegrowania. – Przygotowaliśmy parafian na to wydarzenie i widzimy, że są otwarci. Pierwszy kontakt z ewangelizatorami odbywa się u gospodarzy danej wsi, bo ekipa jedzie na nocleg tam, gdzie ewangelizuje – mówi ks. Sypka.

Kapłan dzieli się obserwacją, że dla mieszkańców świadectwem żywej wiary jest obecność świeckich w ekipie. – To do nich przemawia, pokazuje, że Pan Bóg nie jest tylko Kimś z ołtarzy, z wysokiego nieba, ale to też Ktoś bliski, kogo może głosić każdy człowiek.

Wzruszającym momentem dnia były procesje ulicami, gdy kapłan niosący monstrancję błogosławił zabudowania i ich mieszkańców. – Ludzie mówili, że jak żyją tutaj od 40, 50 lat, jeszcze nigdy czegoś takiego nie widzieli. To ich głęboko poruszało. Klękali przed swoimi domami, przyjmowali błogosławieństwo. Co ważne, robili to publicznie, na oczach sąsiadów. Takie zachowanie integruje, bo osoby te przeżywają jakieś doświadczenie jako wspólnota – ocenia wikariusz. – Ewangelizacja to takie nasionko zasiane w serca ludzi.

Fakt, są też osoby, które chowały się za zamkniętymi drzwiami domów. Ale nie zawsze skutecznie. – To ciekawe, bo zdarzało się, że choć niektórzy nam nie otworzyli, to i tak spotkaliśmy ich nieco dalej, na przykład u sąsiadów – relacjonuje ks. Towarnicki. – Byli zaskoczeni, ale wystarczyło kilka chwil i zaczynali inaczej na nas patrzeć, z życzliwością i chyba myślą, że niepotrzebnie nas unikali.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL