Nowy numer 33/2019 Archiwum

Wyzwoleni

− Wolności nie zdobywa się przez gadanie. To, co mówię, ma wartość tylko wtedy, gdy tak czynię − przekonywał bp Edward Dajczak uczestników pierwszego w tym roku wakacyjnego Dnia Wspólnoty grup rekolekcyjnych Ruchu Światło−Życie.

Na to spotkanie do Lipia, kolebki Ruchu Światło−Życie w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, przyjechali uczestnicy z trzech grup: Oazy Nowego Życia stopnia zerowego i pierwszego z Bornego Sulinowa oraz Oazy Nowej Drogi pierwszego stopnia w Kołobrzegu-Podczelu. Do młodzieży dołączyli przeżywający swoje rekolekcje nad morzem członkowie Domowego Kościoła z diecezji gliwickiej i archidiecezji krakowskiej.

Styl Jezusa

Dla Piotra Michałkiewicza z Bornego Sulinowa to czwarte rekolekcje. – Zaczęło się od tego, że odkryłem wspólnotę, poznałem świetnych ludzi. A wtedy w to wszystko wszedł Bóg, który mi pomaga i którego poznaję – mówi nastolatek, dla którego wakacje bez telefonu komórkowego i dostępu do sieci to opcja ciekawa, a nie przerażająca. – Jest dyscyplina, ale po trzech dniach człowiek zapomina o telefonie. Odejście od technologii, życie zabawą, sportem i Panem Bogiem jest super. Dla niektórych to trudne, ale walczą i to też jest rewelacyjne – reklamuje oazowe rekolekcje Łukasz Majorke z Piły, przyznając, że rekolekcje przyniosły nowe treści. – Trzeciego dnia usłyszałem o stylu Jezusa. Dowiedziałem się, że będąc wierzącym, można być zupełnie normalnym, nie trzeba latać cały czas ze złożonymi rękoma. O, albo kebab – to dobry przykład. Widać po mnie, że lubię kebsy – śmieje się nastolatek. – Mogę przecież powiedzieć ziomkom, że w piątek nie jem mięsa, i po prostu przełożymy wyjście. Jak mnie lubią, zrozumieją – tłumaczy. Na rekolekcjach odkrył też Pismo Święte. – Usłyszałem, że Pan Bóg do mnie mówi. I zrozumiałem, że bardzo mnie kocha – dodaje nieco zakłopotany tak szczerym wyznaniem.

Agnieszka Włodarczyk z Koszalina nie ma wątpliwości, że kilkanaście wakacyjnych dni rekolekcji umocni ją na cały rok. – Czuję pragnienie, żeby odkrywać miłość, którą darzy mnie Pan, chcę jej szukać w mojej codzienności. I z takim pragnieniem będę wracać do domu. Wiem, że tam czeka na mnie wiele czynników, które będą mnie odciągać od Jezusa, że nieraz będzie mi trudno, żeby się zebrać, zrobić namiot spotkania czy pójść w tygodniu do kościoła. We wrześniu zaczynam nową szkołę. Spodziewam się, że będzie sporo sytuacji, w których przyznanie się, że spędzam wakacje na rekolekcjach, zaczynam i kończę dzień modlitwą, że chodzę do kościoła, będzie wymagało ode mnie odwagi. Ale na tych rekolekcjach podjęłam decyzję, że Jezus jest moim Panem i Zbawicielem. I że ja chcę należeć do Jego drużyny. Wierzę, że rekolekcje dadzą mi siłę, by świadczyć o Chrystusie – zapewnia Agnieszka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL