Nowy numer 42/2019 Archiwum

Na Madagaskarze uczę się delikatności

O obfitości powołań i o roztańczonych Mszach św. mówi pochodzący z Krosina ks. Ryszard Szczygielski SDB − misjonarz, który spędza obecnie urlop w Polsce, a od 15 lat posługuje na wyspach Oceanu Indyjskiego.

Karolina Pawłowska: Dzięki znanej bajce Madagaskar kojarzy się nam przede wszystkim z sympatycznymi lemurami, a dzięki folderom reklamowym – z uśmiechniętymi wyspiarzami w otoczeniu pięknej przyrody.

Ks. Ryszard Szczygielski SDB: To prawda, że Malgasze pomimo wszechobecnej biedy zachowują radość. Ten entuzjazm jednak spada. Wiąże się to z dostępem do informacji ze świata, z możliwością porównania, jak wygląda życie gdzie indziej. Nie jest łatwo żyć na Madagaskarze. Ulegamy ułudzie sielankowych obrazków, przebogatej przyrody, widoków. Typowy dom malgaski, zwłaszcza na wsi, pozbawiony jest prądu i bieżącej wody. W moim miasteczku każdy, kto chce, może mieć udogodnienia, ale nie każdego już stać na wodę.

Madagaskar to wyspa ludzi młodych. 60 proc. populacji nie ukończyło 25. roku życia. To wielkie pole działania dla salezjanów.

Na Madagaskarze mamy 11 dzieł. W Bafeto prowadzimy trzy szkoły, łącznie mamy ok. 1100 uczniów. Szkoła podstawowa zapewnia naukę setce bardzo biednych dzieci. Umożliwiamy im nadrobienie zaległości i przygotowanie się do egzaminu do gimnazjum. Prowadzimy też gimnazjum i liceum oraz dom formacyjny dla aspirantów, dla chłopców kończących liceum, którym pomagamy w rozeznawaniu powołania. Obecnie jest ich 35.

O takiej liczbie kandydatów na roku propedeutycznym tu, w Polsce, możemy pomarzyć…

Dzisiaj mówi się o kryzysie, ale to nie kryzys powołań, tylko odpowiedzi. Rzeczywiście, ostatnie lata są obfite w powołania. W prenowicjacie jest w tej chwili ok. 50 chłopców, do nowicjatu wstąpiło 12. Malgasze przeżywają wiarę w specyficzny sposób. Nawet pracując wśród nich wiele lat, nie jesteśmy w stanie przekazać wszystkiego. I to nie tylko dlatego, że po malgasku trudniej mówić o Panu Bogu, ale dlatego, że nie potrafimy w ten sam sposób myśleć. Dlatego tak ważne są miejscowe powołania.

Jaki jest malgaski Kościół?

Chrześcijaństwo na Madagaskarze jest stosunkowo młode. To Kościół, który jeszcze wielu rzeczy musi się nauczyć, ale ci, którzy przyjmują wiarę, żyją nią. Choć są w nich pozostałości wiary przodków, ślady wierzeń animistycznych. Na przykład praktykowany pogański obrzęd ekshumacji i zawijania zwłok w nowe płótna albo obrzezanie. Znamienne jest jednak to, że Malgasze szukają Boga, wiara jest wpisana niejako w ich naturę. To widać bardzo mocno także poprzez obecność na wyspie Kościołów protestanckich i sekt – ludzie szukają odpowiedzi na swoje duchowe pragnienia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • misjonarz z Mada
    28.07.2019 20:18
    Dziekuje za rozmowe i piekny artykul - polecam sie wszystkim i prosze o modlitwe....
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL