Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Miejsce dotykania Tajemnicy

– Tutaj rozpoczyna się dla naszej diecezji tworzenie Jezusowej góry naszego przemienienia. To będzie miejsce, gdzie On będzie odkrywał przed nami swoją twarz – mówił bp Edward Dajczak, błogosławiąc ziemię, na której powstanie największa w kraju pustelnia.

Nieutwardzona leśna droga chwilę po ulewie zamienia się w 2 kilometry ekstremalnych doznań. Grzęznąca w błocie kolumna samochodów z trudem dociera pod duży brzozowy krzyż górujący nad tonącą w wieczornej mgle łąką.

– Ma być dziko, niedostępnie. Szukaliśmy tego prawie 4 lata. Na początku rozglądaliśmy się w okolicach Białogardu, ale tam ciszę zakłócały odgłosy odrzutowców ze Świdwina, były inne miejsca. Dzięki naszym przyjaciołom trafiliśmy tutaj, a Pan Bóg przez różne znaki potwierdził, że to jest to – cieszy się ks. Radosław Siwiński, szef Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia, które pośród łąk i lasów między Białym Borem a Miastkiem zamierza stworzyć pustelnię. Na ponad 11 hektarach stanie 14 domków. W każdym z nich zamieszka Jezus Eucharystyczny. To do Niego będą przyjeżdżać stęsknieni bliskości z Bogiem. – Przebywanie sam na sam z Najświętszym Sakramentem to wielkie pragnienie. Słyszymy o tym ciągle. To miejsce ma być odpowiedzią na to pragnienie – przyznaje ks. Siwiński.

Biskup pierwszy

Centralnym miejscem będzie kaplica. Fundamenty wskazują jej zarys. W swojej podstawie ma cztery kamienie: z diecezjalnego sanktuarium w Skrzatuszu i z wyspy Patmos, od Jana Apostoła. Wokół niej wśród zieleni ukrywać się będą eremy. Ich mieszkańcy znajdą w nich podstawowe udogodnienia: światło, łazienkę, ogrzewanie. Z pustelni Bożego Miłosierdzia będzie mógł skorzystać każdy, nie tylko duchowni czy siostry zakonne. Stanie tu także dom główny, w którym będzie się mieścił m.in. nowicjat Braci Miłosiernego Pana.

– Od dawna jest we mnie słowo teologa Ivesa Congara, któremu pod koniec wieku zadano pytanie, co zrobić w świecie, który poganieje. Jego odpowiedź towarzyszyła mi, kiedy wskrzeszaliśmy Skrzatusz, kiedy powstawały kolejne ważne miejsca i domy: trzeba tworzyć takie miejsca, gdzie Bóg będzie niemal dotykalny – mówi bp Edward Dajczak. – Marzę, że gdy stanie tu pierwszy dom, będę mógł jako pierwszy spędzić w nim przynajmniej 24 godziny – dodaje, błogosławiąc ziemię i podwaliny kaplicy. W ciszy wieczoru śpiewowi psalmu towarzyszą krzyczące żurawie.

Promieniowanie modlitwy

– To wielka łaska i zaszczyt, że spośród tysięcy kilometrów kwadratowych diecezji akurat te 11 hektarów znalazło się w naszej parafii – mówi ks. Jarosław Zieliński. Proboszcz parafii w Białym Borze, na której terenie znajdzie się pustelnia, ma nadzieję, że nie tylko przyjezdni skorzystają na bliskości tego wyjątkowego miejsca. Także parafianie, których reprezentacja uczestniczyła w błogosławieństwie pustelni.

– Można powiedzieć śmiało: to będzie święta ziemia. Otoczy ją aureola modlitwy, a my dzisiaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wielka moc i siła z niej płyną. Mam nadzieję, że potęga tej modlitwy będzie promieniować. Liczę, że parafianie będą angażować się w to dzieło, będą dbali o to miejsce i dawali świadectwo życzliwości wypływającej z wiary – dodaje białoborski proboszcz.

To wartość dodana

Stającego w drzwiach gabinetu księdza wizjonera z planem pustelni w ręku nie przestraszył się też miejscowy włodarz. – Powiedziałem, że jestem dumny, że to u nas. I że pomogę, jak tylko będę potrafił. Choćby z tą drogą, która – wprawdzie dotąd nieużywana – ale przecież gminna – deklaruje Paweł Mikołajewski. W przeszłości Biały Bór zasłynął w kraju z fotoradarów, teraz ma szansę stać się centrum duchowym.

– To ważne miejsce w każdym wymiarze: i duchowym, i materialnym. Kiedy dzieje się na terenie gminy coś niosącego tak pozytywny przekaz, to rozchodzi się on szeroko. Ludzie będą tu przyjeżdżać z całej Polski, może nawet ze świata. To wartość dodana i wcale nie mam na myśli prostego przełożenia ekonomicznego, przeliczanego na złotówki – dodaje. Na jesieni stanie kaplica poświęcona Sercu Jezusowemu i pierwsza pustelnia. Następne będą powstawać kolejno. – Brakuje nam czasu, aby Jezus mógł nas wyprowadzać na góry naszego przemienienia. Ciągle nam brakuje czasu na modlitwę, spotkanie ze słowem Bożym, dla wielu jest go za mało nawet na niedzielną Mszę św. Tutaj, na tej ziemi, rozpoczyna się dla naszej diecezji tworzenie Jezusowej góry Przemienienia – nie ma wątpliwości bp Dajczak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gut
    12.09.2019 17:05
    `Można nie kochać Cię - i żyć, ale nie można owocować.` `Wisława Szymborska`
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL