Nowy numer 47/2019 Archiwum

Marzenie spełnione po dekadzie

Przygotowania są  na finiszu. Pierwsi chorzy znajdą miejsce w placówce już w październiku.

Wprowadzając w progi jeszcze pustego budynku, dr Paweł Wiszniewski mówi: − I have a dream! Z radością przywołuję słowa ze słynnego przemówienia Martina Luthera Kinga, bo marzenie, które mieli członkowie Towarzystwa Pomocy Chorym im. sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej z Piły, jest już bardzo bliskie spełnienia.

Hospicjum jest urządzone i wyposażone. W pachnących świeżością salach, na łóżkach są już nawet przygotowane równiutko poskładane komplety pościeli. Czekają na pacjentów. Ci mają pojawić się w placówce 1 października. – Mieliśmy marzenie, żeby stworzyć miejsce dla chorych wymagających całodobowej opieki, jakiego w naszym regionie dotychczas nie było. Udało się je zrealizować po 10 latach – cieszy się prezes pilskiego towarzystwa, ale dodaje, że hospicjum to marzenie, które się nie kończy: – Chcemy, żeby ono funkcjonowało, dawało opiekę chorym, miało dobrą renomę. To wymaga stałego wysiłku.

Mimo niespodziewanych trudności, pojawiających się zwłaszcza na finiszu, dyrektor hospicjum Alicja Graczyk i jej zespół ze spokojem czekają na pacjentów. – Mamy sześciu lekarzy: psychiatrę, dwóch neurologów, kardiologa, internistę, diabetologa. Mamy również doświadczone pielęgniarki ze specjalizacjami i kursami oraz całą grupę opiekunów. Liczymy też na wolontariuszy. Rodziny przychodzą do nas niemal codziennie − pytają, kiedy przyjmiemy pierwszych pacjentów – przyznaje.

Świadczenia będą realizowane właśnie dzięki podpisanej umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Umowa dotyczy finansowania 20 łóżek. Docelowo w placówce mieścić się będzie 30 łóżek opiekuńczo-leczniczych i pięć łóżek dla chorych paliatywnych. Jest też skrzydło, w którym opiekę znajdą najmłodsi ciężko chorzy pacjenci. – W naszym regionie brakuje łóżeczek dziecięcych przeznaczonych dla małych pacjentów z nowotworami, dla dzieci z wadami genetycznymi, z ciężkimi porażeniami. Przygotowaliśmy pięć łóżek dla takich pacjentów. Czekamy tylko na konkurs, który rozpisze NFZ, na świadczenie tego typu usług – dodaje Alicja Graczyk.

Jak podkreśla dr Paweł Wiszniewski, marzenie o hospicjum w Pile nie mogłoby się ziścić, gdyby nie przyjaciele tej idei. Dzielą się jednym procentem, wrzucają datki do puszek, dokonują wpłat na konto, ale także sponsorują przedsięwzięcie lub dzielą się swoimi umiejętnościami. – To wysiłek wolontariuszy, samorządowców, księży, budowlańców, sponsorów. Ci ludzie nie pytali, co im ma dać hospicjum, tylko pomagali w każdej sytuacji, gdy tej pomocy było potrzeba – podkreśla dr Wiszniewski i dodaje, że na tę szczodrą pomoc hospicjum nadal będzie liczyć m.in. 13 października podczas kolejnego koncertu charytatywnego.

Na scenie Regionalnego Centrum Kultury w Pile zagra międzynarodowy zespół klezmerski z Pragi w towarzystwie klarnecisty Adama Mazurka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama