Nowy numer 50/2019 Archiwum

Wielkie wołanie

Przez cały tydzień, od niedzieli do niedzieli, w Pile było jak pod Jerychem. Bez bębnów i trąb, za to z nieprzerwanym dwudziestoczterogodzinnym Różańcem.

Marta Woźniak-Hoffmann przybiega do kaplicy na piątą rano. Tylko o tak wczesnej porze dała radę wcisnąć dyżur w napięty grafik dnia. – Zaczynam Różańcem, potem Msza, a o 7.00 mogę już spokojnie sobie jechać do pracy – śmieje się. I choć wcale niełatwo się wstaje, przyznaje, że zupełnie inaczej zaczyna się dzień z Panem Bogiem. To ważny tydzień w roku. Warto tu być, nawet kosztem lekkiego niewyspania.

Razem z nią tajemnicami radosnymi zaczyna dzień jeszcze kilka innych rannych ptaszków. Z kaplicy adoracji modlitwa płynie nieprzerwanie przez całą dobę, przez siedem kolejnych dni. Czasem na kilkanaście, a czasem na kilka głosów. – Pierwszego dnia byłam sama. Trochę niezręcznie, trochę smutno. A potem pomyślałam sobie, że to taki cukiereczek za tę siódmą rano. Mogłam być z Panem Jezusem sam na sam przez całą godzinę! No i poczułam się mocnym ogniwem, bo modlitwa się nie urwała – cieszy się Ewelina Marszałek. – Siódma rano to wcale nie tak wcześnie, ale ja jestem śpiochem, więc dla mnie to ekstremalna godzina. W poprzednich latach wybierałam godziny nocne, bo były dla mnie komfortowe: dzieci poszły spać, a ja mogłam spokojnie pójść się modlić. W tym roku pomyślałam, że już dość łatwizny. Razem z modlitwą chcę też dać jakąś ofiarę – dodaje z uśmiechem.

Ofiarności wymaga też dyżur w środku nocy. Marek Skotnicki wzrusza ramionami, że przecież to nic takiego. O tym, że dzięki jego obecności trzy starsze panie idą na nocny dyżur bezpieczniej, nawet nie wspomina. – Nam się wydaje, że to my wybieramy, a to Pan Bóg nas zaprasza. Że to my układamy programy, organizujemy dyżury, modlimy się w konkretnych intencjach. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, co Pan Jezus chce nam powiedzieć w tym czasie – mówi. – Co to za wyrzeczenie, że ja w piątek mięsa nie zjem czy na trzecią przyjdę do kościoła? Tu nie o te drobiazgi chodzi, ale o przyjęcie za styl życia tego wszystkiego, co mi nie pasuje – tłumaczy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama