Nowy numer 48/2020 Archiwum

Liturgia czy „klerurgia”?

Zaangażowanie wiernych w liturgię to temat wciąż aktualny. Dużo słyszy się o tym, że mogłoby ono być lepsze. Czy to oznacza, że świeccy mają robić więcej? Jeśli tak, to czego?

Diakonat stały, święcenie żonatych mężczyzn, tzw. viri probati, na prezbiterów – to tematy ostatnio żywo dyskutowane. Tym bardziej że kryzys powołań jest faktem. Również w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej księży i kleryków jest mniej. Tymczasem są parafie, w których brakuje nie księdza, tylko wiernych do przeczytania czytań, zaśpiewania Psalmu, zebrania tacy czy poprowadzenia śpiewu. To też jest kryzys powołań.

Czy jednak większe zaangażowanie świeckich w liturgię oznacza jedynie podejmowanie przez nich kolejnych funkcji? Z tym tematem mierzyli się uczestnicy jesiennych dni skupienia dla zespołów synodalnych, które odbywały się w Koszalinie i w Skrzatuszu.

Nie tylko przy ołtarzu

– Trzeba wyjść od zaangażowania duchowego. To ono jest podstawą. Ważna jest więc relacja z Bogiem, którą wnoszę na liturgię, a zatem stan łaski uświęcającej, unikanie grzechu, ukierunkowanie życia na Boga. Wszystko to, co relację z Bogiem karmi i rozwija, jest przygotowaniem do liturgii i udziałem w niej – podkreśla ks. dr Jarosław Kwiecień, ceremoniarz katedralny, który był jednym z prowadzących dni skupienia.

– Warto zwrócić uwagę na zaangażowanie w śpiew, w odpowiedzi, w słuchanie czytań, w skupienie, w odpowiedni ubiór. Znów nie o konkretną funkcję chodzi, ale o aktywne przeżywanie tego, co jest podane wszystkim. Taka jest hierarchia – przypomina ks. Kwiecień, zwracając uwagę na jeszcze jedną sprawę, która pozornie niewiele ma wspólnego z zaangażowaniem się w liturgię. – Chodzi o tworzenie ludzkiego klimatu w parafii. Bywa, że w kościele wszyscy siedzą z pospuszczanymi głowami, nikt się do nikogo nie uśmiecha, a za chwilę nazywamy siebie braćmi i siostrami. Mamy zimne liturgie, bo nie interesujemy się sobą nawzajem. Ważne jest współtworzenie ludzkiego klimatu już od samego wejścia do świątyni, od pozdrowienia siebie nawzajem, od zainteresowania się kimś nowym, nieprzepychania się przy Komunii Świętej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama