Nowy numer 39/2020 Archiwum

Niech owocuje powołaniami

− Kapłaństwo jest składaniem ofiary Jezusa Chrystusa, ale ma głęboki sens dokładanie przez kapłana ofiary ze swojego życia. Ksiądz Mirek składał ją w zmaganiu się z chorobą i najboleśniejszym pytaniem: „Dlaczego tak krótko?” – mówił bp Krzysztof Zadarko, żegnając zmarłego.

Pod krzyżem

Mówiąc o problemach zdrowotnych zmarłego kapłana, bp Zadarko przypomniał także o innym trudnym doświadczeniu z jego życia. – Towarzyszyłem mu w rozprawach sądowych, podczas których był oskarżany o rzeczy, których nie popełnił. Potem został uniewinniony. Ale nikt wtedy nie powiedział i nie pokazał, że to wszystko było niesprawiedliwe i krzywdzące. Ślad został bardzo głęboko i mam wrażenie, że to był moment, kiedy zaczął zmagać się z chorobami – wspominał.

Zachęcając do modlitwy za zmarłego kapłana, prosił również o modlitwę w intencji powołań. – Rodzi się pytanie: jeżeli ten skończył swoją posługę, czy jest następny, który zajmie jego miejsce? Módlmy się, w tak trudnych czasach, o następne powołania. Bardzo potrzebni są kapłani na nowe czasy, na nowe wyzwania. Prośmy, by ofiara życia ks. Mirka została przyjęta i zaowocowała również w ten sposób – zachęcał biskup.

Ksiądz Mirosław Ruszkowski miał 56 lat. Spoczął na cmentarzu w rodzinnym Okonku, obok ojca Tadeusza i zmarłego w 2015 roku starszego brata Jerzego, również kapłana diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. x

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama