Nowy numer 32/2020 Archiwum

Opatrunki dla Afryki

Już pierwszego dnia akcji zapełniły się dwa kosze. Drugiego w miejscowej aptece zabrakło bandaży i plastrów. Duzi i mali gościniacy zakończyli Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny z rozmachem.

Kosze stoją w kościele i w dwóch budynkach szkoły podstawowej. Zapełniają się błyskawicznie. – Dużo z dziećmi rozmawialiśmy na lekcjach o trudnej sytuacji w krajach misyjnych, o wielkiej potrzebie misjonarzy, wolontariuszy. Rozmawialiśmy też o sposobach wspierania misji, przede wszystkim o tych duchowych. Wtedy jeden z uczniów zapytał: „A moglibyśmy im pomóc też materialnie?”. No pewnie, że moglibyśmy! – opowiada Ewelina Stokowska, katechetka ze Szkoły Podstawowej w Gościnie.

Mamy wszystko

Poszukiwania internetowe zaprowadziły ją do Fundacji „Redemptoris Missio” i akcji „Opatrunek na ratunek”. Jej adresatem są szpitale misyjne w Afryce. Do nich zgłaszają się najbiedniejsi i najbardziej chorzy. Ci, których nie stać na leczenie w państwowych szpitalach i na wizytę u miejscowego szamana. – W misyjnych przychodniach brakuje dosłownie wszystkiego. Każdy bandaż czy plaster są na wagę złota. Kiedy przychodzą paczki z fundacji, zawsze jest wielka radość i święto. Bywa, że nawet płótno, którym nasi wolontariusze obszywają paczki w Poznaniu, jest darte na bandaże – informują organizatorzy zbiórki. Przy gorącym poparciu dyrektor szkoły i proboszcza katechetka wzięła się do działania. A przejmujące obrazy z afrykańskiej misji przemówiły do wyobraźni uczniów gościńskiej podstawówki. Julia Sienkiewicz przyniosła całą reklamówkę bandaży, plastrów i kompresów. – Wcześniej raczej nie myślałam o Afryce. Ale obejrzeliśmy film i pomyślałam, że chyba coś trzeba zrobić.

Opowiedziałam o tym babci i razem zrobiłyśmy zakupy – mówi siódmoklasistka. – Nam się żyje całkiem nieźle, nawet jak czegoś brakuje, w porównaniu z Afryką nie mamy na co narzekać. Mamy wszystko, czego potrzeba – kiwa głową jej klasowy kolega Filip Karwacki. Przyniósł do szkoły kompletny zestaw pierwszej pomocy. – W starym aucie mieliśmy nieużywaną apteczkę i pomyślałem, że nie musi się marnować. Żeby pomóc, nie trzeba dużo, wystarczy się rozejrzeć – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama