Nowy numer 32/2020 Archiwum

Kapłaństwo przykute do łóżka

Zmarły 6 listopada kapłan był najstarszym prezbiterem w diecezji. Odszedł po ośmiu latach ciężkiej choroby.

Ksiądz Józef Zwiefka urodził się w 1928 roku, a święcenia przyjął z rąk sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty w 1958 roku. Ze względów zdrowotnych w 1991 roku przeszedł w stan spoczynku, a od 1996 roku mieszkał w kołobrzeskim Domu Księży Emerytów. Przez ostatnich osiem lat życia był przykuty do łóżka. –

Ksiądz Józef długo umierał, w kapłaństwie i posłudze Kościołowi, ale wiemy też, że przez wieloletnie cierpienie związane z chorobą umieranie to było szczególnie namacalne. Chcemy dziś prosić naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby z tego długiego umierania wyrósł piękny owoc dla naszej diecezji – mówił bp Krzysztof Zadarko, który przewodniczył 9 listopada Mszy pogrzebowej.

– Osiem ostatnich lat było dla ks. Józefa czasem niemocy, przykucia do łóżka i całkowitej zależności od innych. To wielka tajemnica przeżywania w taki sposób kapłaństwa przez tego sędziwego duszpasterza. Odwiedzający go nieraz pytali: „Dlaczego ten Boży sługa nie może dalej być w Kościele tym pasterzem, którego wszyscy pamiętają?”. Jednak to właśnie przez tych osiem ostatnich lat ks. Józef był największym misjonarzem dla nas i dla całej diecezji. Nie mógł stawać przy ołtarzu, głosić słowa Bożego ani spowiadać. Ale trwając w tej niemocy, niósł krzyż codzienności jako kapłan. Nie potrafimy przebić się przez zasłonę, która dotyka chore osoby. Nieraz może zbyt łatwo się poddajemy i mówimy: „Nie ma z nim kontaktu”. Ale warto spróbować spojrzeć dalej, głębiej. Ksiądz Józef przeżywał swoje życie w nieznany dla nas sposób – podkreślił w kazaniu ks. Piotr Zieliński, dyrektor DKE.

Na pogrzebie kapłana oprócz współbraci z Domu Księży Emerytów, sióstr i osób świeckich w nim pracujących, przedstawicieli kołobrzeskiego duchowieństwa oraz księży z diecezji obecni byli także jego krewni, dawni parafianie oraz członkowie wspólnoty Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej z Bąblińca w Wielkopolsce, której służył, zanim zachorował.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama